Rano złoty umocnił się nawet do 4,1350-4,1370 wobec dolara. Jednak potem stracił na wartości i dzień zakończył się w okolicach 4,16 zł za dolara, co wiąże się w dużym stopniu z osłabieniem euro, o prawie 0,5 centa, w stosunku do dolara" - powiedział PAP Witold Woźniak, szef dealer dealerów Deutsche Bank Polska SA. "Osłabienie złotego wynikało też z zamykania pozycji, które zostały otwarte w ciągu dnia" - dodał Woźniak. W opinii szefa dealerów DB, na rynku nie widać wyraźnych trendów i jednego kierunku zmian kursów. "Jest dużo przypadkowej i technicznej zmienności" - powiedział Woźniak. "Jednak złoty radzi sobie całkiem nieźle, biorąc pod uwagę pewne obawy związane ze stosunkiem parlamentu do RPP i dalsze losy projektu nowelizacji ustawy o NBP" - dodał. We wtorek o godz. 20. sejmowa Komisja Finansów Publicznych rozpatrzy projekt uchwały wraz z autopoprawką w sprawie decyzji Rady Polityki Pieniężnej w zakresie stóp procentowych. Woźniak uważa, że ewentualne zmiany kursu złotego mogą być widoczne po opublikowaniu danych o inflacji w lutym, które GUS poda w piątek o godz. 16.00. "Nie wiadomo jeszcze, jaki będzie wskaźnik inflacji w lutym. Wprawdzie Ministerstwo Finansów jest dość optymistyczne i szacuje inflację na 3,5 proc., ale możliwa jest też inflacja na poziomie 3,7 proc." - dodał Witold Woźniak. Większość analityków oczekuje, że w lutym inflacja wzrośnie do około 3,7 proc. z 3,5 w styczniu. Jednak resort finansów prognozuje, że lutowy wskaźnik inflacji wyniesie 3,5 proc. w skali roku. "Wszyscy czekają na dane o podaży pieniądza i o inflacji, zastanawiając się, czy przybliżą nas one do kolejnej obniżki stóp procentowych" - powiedział Zuber. W czwartek NBP poda dane o podaży pieniądza w lutym. Podaż pieniądza spadła w styczniu o 2,1 proc., czyli o 7.003,2 mln zł, do 327.745,1 mln zł. Rada Polityki Pieniężnej stwierdziła po swoim ostatnim posiedzeniu, że widzi niekorzystne zmiany w strukturze podaży pieniądza, polegające na spadku depozytów osób indywidualnych i zwiększeniu dynamiki pieniądza gotówkowego, mogące zagrozić odbiciem inflacji. Woźniak uważa, że do końca tygodnia rynek walutowy powinien pozostać spokojny, z niewielkim przedziałem wahań na poziomie 4,13-4,18 zł za USD. "Być może dopiero piątek przyniesie jakieś zmiany, ale reakcja rynku może być widoczna dopiero w poniedziałek. Po godz. 16. w piątek na rynku nie obserwujemy zazwyczaj większego zaangażowania inwestorów. Stąd, reakcje są możliwe w poniedziałek" - powiedział szef dealerów DB. "Do tej pory wydaje się, że inwestorzy zagraniczni są zaopatrzeni w złotego i grają na umocnienie się polskiej waluty. Ale w piątek może też dojść do realizacji zysków" - dodał Woźniak.