Od listopada ub.r. obserwujemy załamanie dość regularnej struktury wykresu, gdzie po gwałtownych odbiciach następowały okresy męczącego osuwania się kursu w dół. Od czterech miesięcy zamiast spadku mamy ruch horyzontalny, wyznaczany wartościami 93 gr i 1,21 zł. Nie wydaje się jednak, by ten fakt znacząco poprawiał obraz techniczny Oceanu. Wątpliwości, czy aby obecna konsolidacja nie jest podstawą do zwyżki, rozwiewa wskaźnik akumulacja-dystrybucja, który konsekwentnie zniżkuje. Duża dynamika odbić w górę, wraz z faktem, że trwają one coraz krócej, praktycznie uniemożliwia sensowne inwestowanie w tę spółkę. Chyba jej największym walorem jest to, że łudzi potencjalnym szybkim i dużym zyskiem. Ale jest on wprost proporcjonalny do ponoszonego ryzyka. Tu stosunek tych wielkości nie wypada korzystnie. Dlatego jedyne, co można sugerować, to unikanie akcji.