Zostanie on jednak skompensowany z nawiązką w roku 2003, zwłaszcza że zamachy terrorystyczne w Nowym Jorku i w Waszyngtonie osłabiły siły antyglobalizmu i możliwość hamowania przez nie przepływów kapitału z tego tytułu - stwierdza the Economist Intelligence Unit. Poprawa ta - wskazuje ona - obejmie również Polskę.

Według prognoz EIU, w latach 2002-2006 z tytułu bezpośrednich inwestycji zagranicznych do Polski będzie napływać przeciętnie 7,44 mld dolarów rocznie. Pod tym względem kraj nasz znajdzie się za Danią (9,12 mld USD), natomiast przed Rosją (6,90 mld USD), a także m.in. Koreą Południową (6,36 mld USD), Czechami (5,06 mld USD), Izraelem (3,53 mld USD) i Węgrami (2,34 mld USD).

Zdaniem EIU, największe zagraniczne inwestycje bezpośrednie w objętym prognozą okresie napłyną do naszego kraju w latach 2005 i 2006 (czyli bezpośrednio po spodziewanym w 2004 r. przystąpieniu do Unii Europejskiej) i wyniosą po 8,1 mld USD rocznie. Najmniejszą ich kwotę przyniesie natomiast 2002 rok.

Przedstawione przez EIU pognozy mogą natchnąć otuchą rząd również z innego powodu. Na rok 2004 przewiduje ona wzrost PKB o 4,5%, a na 2005 - o 4,1%, z czego wynika, że idąc do urn wyborczych Polacy będą czuli się zdecydowanie dostatniej niż poprzednim razem.