Ostatni dzień poprzedniego tygodnia trudno uznać za ciekawy. Niewiele się działo. Złoty podlegał niewielkim wahaniom, przy nieznacznym poziomie obrotów. Realna wartość polskiej waluty oscylowała między 10,6% a 10,7%. Kursy mieściły się w przedziale 4,098-4,112 zł za dolara i 3,612-3,618 zł za euro.
W czwartek późnym popołudniem NBP opublikował dane o inflacji bazowej. Okazało się, że cztery z pięciu wskaźników spadły. Bez zmian pozostała jedynie inflacja netto (która jest zresztą jednym z najważniejszych wskaźników). To oczywiście dobre informacje.
Biorąc jednak pod uwagę wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej oraz inne czynniki (przede wszystkim strukturę podaży pieniądza i informacje o produkcji przemysłowej) wciąż bardziej prawdopodobne jest to, że Rada nie zdecyduje się na cięcie. Czy rzeczywiście tak będzie? Zobaczymy już w środę. W środę dowiemy się także, jak kształtowały się ceny żywności w pierwszej połowie marca. Nikt nie oczekuje jakichś poważnych zmian. Panuje pogląd, że na razie nic złego się nie dzieje. Korzystny z punktu widzenia CPI trend powinniśmy obserwować także w następnych miesiącach. To między innymi dlatego inflacja miałaby spaść poniżej 3% rok/rok. Takiego poziomu spodziewa się coraz więcej ekonomistów i analityków. Dzień później, w czwartek, poznamy lutowy stan rachunku obrotów bieżących. To kolejne bardzo ważne informacje.
W centrum zainteresowania będą przede wszystkim dane o eksporcie. Wszyscy zastanawiają się, czy pogorszenie, które zaobserwowaliśmy w styczniu, to jedynie efekt sezonowy, czy też ujawniły się skutki niekorzystnych czynników z ostatnich miesięcy. Chodzi tu oczywiście o spadek aktywności gospodarczej w Unii Europejskiej oraz "nieeksportowy" kurs złotego. Te informacje mogą mieć silny wpływ na rynek polskiej waluty w najbliższym czasie.
W tym tygodniu ciekawie będzie również w USA. Pojawiające się ostatnio dane makroekonomiczne nie są jednoznaczne. Obok bardzo dobrych, z których wynika, że ożywienie jest już wyraźne, mamy także i takie, które nakazują rozwagę. Wspomnijmy choćby o sprzedaży detalicznej czy też o wskaźniku wyprzedzającym koniunktury. Dlatego wszystkie nowe informacje są oczekiwane z zainteresowaniem. We wtorek poznamy zamówienia na dobra trwałego użytku oraz wskaźnik optymizmu Consumer Confidence. Czwartek to dzień publikacji danych o nowo zarejestrowanych bezrobotnych oraz wskaźników optymizmu University of Michigan Confidence i Chicago Purchasing Managers. Dowiemy się także ostatecznie, o ile wzrósł w IV kwartale amerykański PKB. W piątek poznamy dochody osobiste.