Końcowe sesje tygodnia przyniosły dość wyraźną poprawę nastrojów na warszawskim parkiecie. Piątkowa zwyżka indeksu WIG20 pozwoliła wygenerować kilka pozytywnych sygnałów technicznych. Nie są to jeszcze wystarczające dowody na zakończenie kilkutygodniowej korekty.
Kupującym udało się zamknąć niewielką lukę z wtorku, co z pewnością jest optymistycznym akcentem. Teraz jednak przed bykami o wiele trudniejsze zadanie, czyli przebicie linii oporu pociągniętej ze szczytu z 25 stycznia, przez wierzchołek z 8 marca. Linia ta obecnie znajduje się tuż powyżej poziomu 1380 pkt. Sygnałem zakończenia korekty będzie dopiero wybicie się ponad ten opór.
W pobliżu tej wartości znajdują się kolejne opory, które wyznaczają średnie kroczące SK-15 i SK-45. Ich wzajemny układ jest nadal negatywny, gdyż średnia szybsza od dłuższego już czasu znajduje się poniżej średniej wolniejszej i stopniowo zwiększa się odległość między nimi. Jeśli byki marzą o dalszych wzrostach, to koniecznie muszą wynieść indeks ponad te średnie.
Dzienny MACD wyraźnie wytracił swój impet spadkowy i podjął próbę zwrotu w górę. Z uwagi, że znajduje się w pewnej odległości od linii równowagi, jej przebicie wcale nie jest pewne. Wygładzony RSI wyhamował tylko swój spadek na poziomie ostatniego dołka.
Sytuacja opisana zachowaniem najszybszych oscylatorów nie jest w tej chwili jednoznaczna. RSI znajduje się w stanie neutralnym, podobnie ROC czy też Ultimate. Sygnał kupna dał oscylator stochastyczny. Na korekcyjny charakter ostatniej zwyżki wskazuje zachowanie DMI, gdzie daleko jeszcze nawet do ostrożnego optymizmu.