Inwestorzy, którzy kupili jednostki uczestnictwa PKO/Credit Suisse Akcji w momencie powstania funduszu pod koniec stycznia 1998 r., do dziś zarobili ponad 25% (dla porównania, WIG20 stracił w tym czasie 6,5%, a WIG zyskał niecałe 9%). Niestety, całość zysków wypracowanych przez fundusz pochłonęła inflacja, która w okresie od lutego 1998 r. do lutego 2002 r. przekroczyła 31%.
Raz lepiej, raz gorzej
W ciągu trzech pełnych lat działalności funduszu tylko w 2001 r. udało mu się pokonać większość konkurentów. Ale była to tylko mniejsza od rynku strata: wartość jednostki "Akcji" spadła o 10,4%, podczas gdy konkurenci stracili średnio ponad 17% (WIG obniżył się o 22%, a WIG20 o ponad 33%).
Gorzej niż konkurencja wypadał za to fundusz na rynku wzrostowym. W 1999 r. PKO/CS, mimo że był to dla niego najlepszy do tej pory okres (zyskał prawie 30%), zarobił o ponad 5 pkt. proc. mniej od średniej dla pozostałych funduszy agresywnych i o kilkanaście punktów mniej od najważniejszych indeksów giełdowych. Rok później zyskał 4,2%, przy prawie 8-proc. średnim zysku, jaki zanotowali konkurenci.
Grzegorz Stulgis, zarządzający akcyjnym PKO/CS od października 2000 r., nie chce komentować wyników funduszu za pierwsze 2,5 roku jego działalności. Przyznaje tylko, że w tym okresie podjęto kilka nietrafionych decyzji, które spowodowały, że "Akcja", mimo dodatnich wyników, wypadła gorzej od większości konkurentów.