Poprawie sprzedaży towarzyszył zdecydowany wzrost kosztów sprzedaży i kosztów finansowych, które znajdują swoje odzwierciedlenie w słabnącej rentowności sektora handlowego. Na poziomie netto prawie 40% firm sektora zanotowało stratę. Okres październik-grudzień 2001 r. nie był pod tym względem wyjątkowy. Prawie połowa spółek ma ujemną realną stopę zwrotu z kapitału własnego (do wyliczenia tego wskaźnika posłużyły zyski/straty z ostatnich czterech kwartałów).
Sondaż GUS dowodzi, że począwszy od marca br. firmy handlowe bardziej optymistycznie spoglądają w przyszłość niż w pierwszych dwóch miesiącach 2002 r. Pesymizm przedsiębiorców z sektora handlowego był największy od 1998 roku. W marcu jednak nastąpiło odwrócenie tego trendu. Wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w handlu detalicznym w tym miesiącu wyniósł -23 pkt. (13% firm handlowych oczekuje poprawy koniunktury, 36% jej pogorszenia). Wskaźnik ten jest obecnie na poziomie z połowy ubiegłego roku.
Pocieszający jest fakt, że po raz pierwszy od czerwca 2001 r. prognozy sprzedaży nie są negatywne. Przy założeniu, że przedsiębiorcy właściwie oceniają perspektywy sektora handlowego, począwszy od II kwartału w wynikach finansowych widać będzie pewną poprawę.
Prognozy
Spółki handlowe można podzielić na dwie grupy. Z jednej strony mamy podmioty, które systematycznie zwiększają sprzedaż i zyski. Tę grupę firm handlowych cechuje z reguły tempo wzrostu przewyższające 10%, a regularność zmian czyni ich wyniki dość dobrze przewidywalnymi. Do tej grupy należą dystrybutorzy leków oraz dwie spółki prowadzące handel detaliczny - Eldorado i LPP. Spodziewamy się, że wśród firm dystrybucyjnych ten rok będzie należał do PGF i Farmacolu. Niestety, na bazie modelu PEG wydaje się, że tegoroczne zyski (poza Farmacolem) są już uwzględnione w cenach.