W trakcie wczorajszej sesji doszło do przekroczenia dna z poprzedniego tygodnia na poziomie 1314 pkt. Po ukształtowaniu nowego minimum na poziomie 1304 pkt. doszło pod koniec sesji do silnego i emocjonalnego odbicia, w efekcie którego kontakty zamknęły się na poziomie 1323 pkt. Wolumen obrotów na serii czerwcowej wzrósł do 10 238 sztuk, co jest odbiciem dosyć ciekawej sesji. Baza wzrosła do 10 punktów.
Uważam, że to, co stało się pod koniec dnia, jest tylko korektą spadków z poziomu 1342 pkt. Silny opór znajduje się w rejonie 1323-1325 pkt. Może on powstrzymać wzrosty i w efekcie wejdziemy w kolejną falę spadków. Za takim rozwojem sytuacji przemawia rynek kasowy. Wsparcie na poziomie 1300 pkt. zostało wczoraj obronione, jednak zachowanie się poszczególnych spółek wskazuje, że w ciągu najbliższych sesji powinno zostać przełamane. TP SA pogłębiła wczoraj poprzednie dno z 12,70 do 12,50 zł. Dla mnie oznacza to, że przecena może się skończyć dopiero w rejonie 11,85-12,00 zł. Pekao przełamało ważne wsparcie na 102 zł, spadło także poniżej kilkumiesięcznej linii trendu. PKN ORLEN raczej nie obroni wsparcia na 17,90 zł i może spaść do 17,00 zł. Prokom i KGHM szykują się do większej przeceny. Wczorajszy silny spadek Elektrimu i jego późniejsze "postawienie na nogi" nie wygląda normalnie. Cudowne odrobienie strat przez tę spółkę wpłynęło na podbicie indeksu WIG20 aż o 5 pkt.
Reasumując, przełamanie wsparcia na poziomie 1300 pkt. na wykresie WIG20 jest dla mnie tylko kwestią czasu. Gdy się to stanie, będzie otwarta droga do spadków nawet w okolice 1200 pkt. Ich tempo nie będzie imponujące - powinno to być powolne obsuwanie się rynku.