Reklama

Towarzystwa muszą nadrobić zaległości

Japoński rynek ubezpieczeniowy należy do największych na świecie, ustępując tylko amerykańskiemu. Dzięki postępującej liberalizacji, a także aktywności firm zagranicznych podnosi się stopniowo jego efektywność. Jednak wciąż ma on wiele słabych stron. Uwagę zwraca niewielka liczba towarzystw asekuracyjnych i ograniczona oferta świadczonych przez nie usług. Krytykowana jest też mała przejrzystość ich działalności oraz słaba odporność na nadużycia.

Publikacja: 09.04.2002 09:38

W ostatnich latach sytuację finansową sektora ubezpieczeniowego pogorszył też kryzys gospodarczy. Szczególnie dotkliwie towarzystwa odczuły obniżkę stóp procentowych.

Od hossy do recesji

W latach 80. oraz w pierwszej połowie lat 90. sektor ubezpieczeniowy przeżywał, podobnie jak cała gospodarka japońska, okres wysokiej koniunktury. Imponujący był wzrost wpływów ze składek, bardzo szybko zwiększały się też aktywa, zbliżając tę sferę usług finansowych, przynajmniej pod względem ilościowym, do poziomu charakterystycznego dla USA. Ze względu na ograniczone szanse lokowania olbrzymich kapitałów w Japonii tamtejsze towarzystwa asekuracyjne zaczęły szukać takich możliwości za granicą, by z czasem stać się ważnymi inwestorami w skali międzynarodowej.

Tymczasem ogromne rozmiary japońskiego rynku ubezpieczeniowego stanowiły zachętę dla firm zagranicznych, które usiłowały stworzyć tam pierwsze przyczółki. Próby te zostały jednak udaremnione przez restrykcyjną politykę, jaką w tej dziedzinie prowadził rząd w Tokio. Dopiero rokowania amerykańsko-japońskie, do których doszło w połowie lat 90., przyczyniły się do złagodzenia tych ograniczeń oraz liberalizacji sektora finansowego. Jednak nawet w okresie reform zmiany były bardzo powolne i w dużej części nastawione na ochronę interesów miejscowych firm.

Słabą stroną japońskich ubezpieczeń pozostał brak zasad i przepisów, które stwarzałyby ramy dla działalności towarzystw asekuracyjnych w warunkach swobodnej konkurencji. To zaś wpływało negatywnie na ich efektywność. Krytycznie oceniono też strukturę sektora ubezpieczeniowego, bardzo różną od tej, jaka upowszechniła się w krajach wysoko rozwiniętych. Japońskie holdingi, skupiające przedsiębiorstwa rozmaitych branż, m.in. asekuracyjne, powiązane wzajemnymi udziałami, przekreślały już w założeniu jakąkolwiek aktywność inwestorów, która zmusiłaby je do wyboru optymalnej strategii. Ponadto bagatelizowano rozwój informatyki i internetu, co było zresztą w Japonii powszechną bolączką.

Reklama
Reklama

Gdy w latach 90. doszło do załamania koniunktury, sektor ubezpieczeniowy odczuł to nie mniej dotkliwie niż inne działy gospodarki. Poważnym problemem stał się dla towarzystw spadek stóp procentowych, który nie uchronił zresztą Japonii przed trzema kolejnymi recesjami. Oprocentowanie inwestycji dokonywanych przez firmy asekuracyjne decyduje bowiem o ich pozycji finansowej. Toteż niski poziom stóp procentowych sprawił, że duża część lokat przestała przynosić zyski, doprowadzając niektórych ubezpieczycieli do bankructwa.

Ograniczona oferta

i słaba konkurencja

W stosunku do bardzo dużych rozmiarów japońskiego rynku ubezpieczeniowego zaskakiwać może mała liczba działających tam firm tej branży. Ponadto bardzo wąski jest zakres oferowanych przez nie usług, co sprawia, że klienci mają niewielkie możliwości wyboru. Mankamenty te odnoszą się zarówno do towarzystw asekuracyjnych na życie, jak i do firm wyspecjalizowanych w ubezpieczeniach majątkowych oraz wypadkowych. Na przykład ustalając składki przy ubezpieczaniu samochodów, do niedawna nie różnicowano ryzyka w zależności od liczby wypadków czy innych istotnych czynników. Podobnie jest z polisami na życie, które w zdecydowanej większości mają charakter oszczędnościowy, a więc pozbawiony ryzyka charakterystycznego dla rynków finansowych.Przy nielicznej grupie towarzystw asekuracyjnych oraz skąpej ofercie naturalną konsekwencją jest słaba konkurencja i mało zróżnicowane ceny. To powoduje, że klientela poszczególnych firm ubezpieczeniowych zmienia się bardzo rzadko.

Z początkiem 2001 r. towarzystwa ubezpieczeń, zarówno wyspecjalizowane w sprzedaży polis na życie, jak i majątkowe, uzyskały także dostęp do rynku ubezpieczeń zdrowotnych. Dzięki temu mogły zróżnicować swą ofertę.

Charakterystyczna dla japońskich towarzystw asekuracyjnych jest też niechęć do ujawniania, zgodnie z międzynarodowymi zasadami, szczegółów dotyczących ich działalności oraz sytuacji finansowej. Tamtejsze firmy są również mniej odporne na nadużycia, gdyż nie podejmują wspólnych działań, które ułatwiłyby ich zwalczanie.

Reklama
Reklama

Warto też zwrócić uwagę na mocną pozycję, jaką w sferze ubezpieczeń na życie odgrywa w Japonii, kontrolowany przez państwo, system pocztowy. W połowie lat 90. obejmował on ponad 84 mln polis, kontrolując w tej dziedzinie prawie 10% miejscowego rynku. System ten, jako mniej efektywny, obciąża budżet państwa, ale z drugiej strony stanowi konkurencję dla prywatnych firm asekuracyjnych.

Inwestycje japońskich

ubezpieczycieli

Według stanu z połowy 2001 r., w Japonii działały 44 towarzystwa asekuracyjne na życie. Liczba ta obejmowała firmy utworzone w ramach liberalizacji tej sfery usług w roku finansowym 1996* oraz spółki z udziałem kapitału zagranicznego. 57% ich aktywów o wartości 105,69 bln jenów stanowiły w tym czasie papiery wartościowe, z czego 23,29 bln jenów przypadało na walory zagraniczne.

W pierwszych latach ubiegłej dekady niewiele mniejszy udział w aktywach tej grupy towarzystw asekuracyjnych miały udzielone przez nie kredyty. Stanowiły one około 40% całości. Od tego czasu obserwowano jednak stałą tendencję spadkową ze względu na malejący popyt na pożyczki oraz silną konkurencję ze strony banków. Na początku zeszłego roku kredyty obejmowały już tylko 30% aktywów i nadal maleją. Odwrotny trend występował w odniesieniu do inwestycji w papiery wartościowe, które zbliżyły się do 60%.

Jednocześnie zmieniało się nastawienie do poszczególnych rodzajów walorów. Starając się ograniczyć ryzyko związane z wahaniami notowań, firmy ubezpieczeniowe na życie zaczęły traktować z rezerwą lokaty w akcje, chętniej inwestując w papiery o stałym oprocentowaniu. Wzrosło więc zainteresowanie obligacjami, szczególnie rządowymi. Udział tych ostatnich w aktywach towarzystw asekuracyjnych jest obecnie podobny do udziału akcji. Firmy ubezpieczeniowe chcą w ten sposób osiągnąć założony zwrot z portfeli inwestycyjnych. Ostatnio pojawiły się jednak sugestie, żeby obniżyć gwarantowaną stopę zwrotu, gdyż ułatwiłoby to bardziej elastyczne lokowanie kapitałów. Jednak z drugiej strony taka zmiana mogłaby zniechęcić część klienteli, powodując jej odpływ. Przed tego rodzaju decyzjami przestrzegły ubezpieczycieli agencje Moody's Investors Service i Standard & Poor's, grożąc obniżeniem ich ratingu. W ostatnich latach towarzystwa ubezpieczeń na życie wykazywały też skłonność do wzrostu inwestycji w papiery zagraniczne, ale ostatnio tendencja ta uległa osłabieniu.

Reklama
Reklama

W dziedzinie ubezpieczeń majątkowych i wypadkowych prowadziło w połowie zeszłego roku działalność 30 firm, które należały do miejscowego kapitału. Podobnie jak w wypadku towarzystw asekuracyjnych na życie, 56% aktywów o wartości 16,92 bln jenów stanowiły lokaty w papiery wartościowe. Z kwoty tej 3,64 bln jenów zainwestowano w walory zagraniczne.

Również w tej części sektora ubezpieczeniowego zmniejszyło się stopniowo znaczenie działalności kredytowej. Ich udział w aktywach spadł do niespełna 20%, z przeszło 30% w końcu lat 80., a różnice tę wypełniły lokaty w papiery wartościowe. W tej grupie firm asekuracyjnych większą popularnością cieszą się obligacje emitowane przez przedsiębiorstwa. Uwagę zwraca też dążenie do zróżnicowania portfeli inwestycyjnych, m.in. poprzez lokaty w fundusze hedgingowe (przeprowadzające transakcje na rynku walutowym).

Polisa tradycyjnie od agenta

Postępująca liberalizacja oraz konsolidacja w sektorze ubezpieczeniowym skłoniły japońskie towarzystwa asekuracyjne do zmian w systemie dystrybucji. Wybór kanałów, którymi docierają do klientów, zależy coraz bardziej od rodzaju oferowanych usług. Nowe metody sprzedaży produktów ubezpieczeniowych obejmują m.in. zamówienia przesyłane pocztą, wykorzystanie do tego celu internetu, a także pośrednictwo banków oraz biur maklerskich. Jednak w dziedzinie ubezpieczeń na życie czołowe firmy nadal polegają głównie na licznym personelu wyspecjalizowanym w sprzedaży tego rodzaju usług. System ten charakteryzuje niska wydajność i wysokie koszty stałe, toteż czołowe firmy starają się stopniowo ograniczać liczbę agentów. Ale, co ciekawe, istniejące od niedawna towarzystwa osiągają szybki wzrost sprzedaży dzięki pracownikom o dużych umiejętnościach doradczych.

Z usług agentów korzystają także towarzystwa ubezpieczeń majątkowych.

Reklama
Reklama

Rola kapitału

zagranicznego

Początkowo zagranicznym firmom zezwalano na działalność w mało atrakcyjnych dla miejscowych spółek ubezpieczeniach zdrowotnych. Jednak kłopoty finansowe, jakie dotknęły japońskie towarzystwa u schyłku lat 90., sprawiły, że obcy kapitał został dopuszczony także do ubezpieczeń na życie. Takie działanie miało uratować przed bankructwem miejscowe spółki. Kilkanaście zagranicznych firm ma w nich obecnie ponad 50-proc. udział.

Stopniowe umacnianie pozycji zagranicznych ubezpieczycieli na japońskim rynku odbywało się głównie przez przejmowanie miejscowych towarzystw. Jako pierwsza utworzyła w ten sposób holding francuska Axa. W jej ślady poszły Aetna Life Insurance (największe amerykańskie towarzystwo ubezpieczeń zdrowotnych), amerykański Prudential oraz szwajcarski Winterthur Group Wśród obcych firm działających w Japonii są też m.in. amerykański AIG Life, holenderski ING Life, szwedzka Skandia Life i szwajcarski Zurich Life. Przyciągają one coraz więcej klientów, których zachęca wyższa jakość usług oraz ich szerszy zakres. n

* japoński rok finansowy trwa od 1 kwietnia do 31 marca następnego roku.

Reklama
Reklama

Źródło: Mizuho Securities i www.knowledgedigest.com

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama