Reklama

W okresie dekoniunktury udział akcji nie musi spadać

Najbardziej skuteczna w długim terminie jest strategia konserwatywna - uważają Tomasz Stadnik i Grzegorz Stulgis, zarządzający funduszem PKO/CS Stabilnego Wzrostu. Ich zdaniem, częste zmienianie poziomu zaangażowania w akcjach nie przynosi dobrych rezultatów. Dlatego nawet w okresach silnej dekoniunktury giełdowej, takich jak 2001 rok, udział akcji nie jest znacząco ograniczany.

Publikacja: 11.04.2002 09:16

Akcje mogą stanowić maksymalnie 30% aktywów PKO/CS Stabilnego Wzrostu. Z formalnego punktu widzenia udział tych papierów może być jednak zredukowany do zera. Teraz jest to ok. 22%.

Zdaniem zarządzających funduszem, nawet w okresach dużych przecen na GPW udział akcji raczej nie spada poniżej poziomu wzorcowego, który wynosi 17,5%. Przykładowo, na koniec I półrocza ub.r. stanowiły one 25% portfela, a na koniec roku nieco ponad 19%.

- Nasze podejście do zarządzania ma charakter konserwatywny. Staramy się nie dokonywać dużych zmian, jeśli chodzi o poziom zaangażowania w akcje i raczej trzymamy się tego, co wcześniej ustalimy. Jest coraz więcej przykładów na to, że w długim terminie timing nie przynosi dobrych rezultatów - mówi Grzegorz Stulgis, odpowiedzialny za zarządzanie częścią agresywną portfela. - Poza tym wyprzedaż akcji nie jest jedynym sposobem na ograniczenie ryzyka portfela w okresie dekoniunktury. Ważny jest też dobór spółek - dodaje. Udział akcji w aktywach waha się w granicach ?2 pkt. proc. w ciągu miesiąca.

Trudne porównanie

z konkurencją

Reklama
Reklama

Do tej pory takie podejście do zarządzania raczej nie dało funduszowi PKO/CS przewagi nad rynkiem. Zarządzający twierdzą jednak, że gorsze niż konkurentów wyniki w niektórych latach to efekt innej strategii inwestycyjnej. Ich zdaniem, ze względu na znaczne różnice w polityce inwestycyjnej poszczególnych funduszy stabilnego wzrostu, ich rezultatów nie powinno się porównywać.

- Grupa funduszy stabilnego wzrostu jest najbardziej zróżnicowana na rynku. Są podmioty, które mogą lokować maksymalnie 20% w akcjach, i takie, w których ten udział jest dwukrotnie większy. Myślę, że stąd przede wszystkim biorą się dysproporcje w wynikach - twierdzi Tomasz Stadnik, odpowiedzialny za część dłużną portfela. - Nasz fundusz, z aktywami wynoszącymi ponad 52 mln zł, jest jednym z największych na rynku. To powoduje, że mamy dużo mniejsze możliwości wykorzystywania tzw. dobrych okazji - dodaje Grzegorz Stulgis, odpowiedzialny za część akcyjną.

Od momentu powstania w styczniu 1998 r. do końca marca 2002 r. fundusz zarobił ponad 63%. Z tego do końca lutego ok. 35% pochłonęła inflacja.

Zyski za lata 2000-2001 plasują PKO/CS na ostatnim miejscu wśród siedmiu istniejących w tym okresie funduszy stabilnego wzrostu (zarobił 19,8%, czyli o 2 pkt. proc. mniej od średniej dla konkurencji). Rezultaty z samego 2001 r. dają funduszowie szóste miejsce (4,8% zysku) na dziewięć funduszy (pozostałe zarobiły średnio 4%), a wyniki za I kwartał tego roku dają mu trzecią pozycję (4,15% zysku wobec 4-proc. średniego zarobku dziewięciu konkurentów).

Różnice w stopach zwrotu mogą też wynikać z faktu, że połowa obecnie istniejących funduszy stabilnego wzrostu została utworzona dla uczestników programów emerytalnych. Fundusze te mają charakter specjalistyczny i w związku z tym podlegają innym limitom inwestycyjnym.

Z konkurencją nie da się natomiast porównać wyników PKO/CS za lata 1998 i 1999. Większość funduszy stabilnego wzrostu rozpoczęła bowiem działalność dopiero później. Można natomiast powiedzieć, że w 1998 r. zarobił prawie 15%, czyli np. o ponad 3 pkt. proc. mniej od zysku, jaki dawały w tym okresie 12-miesięczne lokaty bankowe, o 9 pkt. proc. mniej od rentowności 52-tygodniowych bonów skarbowych z ostatniego przetargu w 1997 roku i o 6,4 pkt. proc. więcej od inflacji.Będą akcje zagraniczne

Reklama
Reklama

Zarządzający spodziewają się, że w tym roku fundusz zarobi ok. 11%, z czego ponad 3% da część akcyjna, a prawie 8% część dłużna.

Część agresywna funduszu będzie ukierunkowana na banki. Udział akcji ma być większy niż w portfelu wzorcowym. - Spodziewam się ożywienia na rynku w drugim półroczu. Udział akcji nie zostanie jednak zwiększony do maksymalnego, 30-proc. poziomu - mówi G. Stulgis.

W tym roku fundusz po raz pierwszy zainwestuje też prawdopodobnie część aktywów w zagraniczne akcje. Ale będzie to tylko ok. 1% portfela.

Jeśli chodzi natomiast o część dłużną, to dominują w niej w tej chwili papiery o terminie wykupu od roku do 3 lat. W 2001 r. przeważały papiery 5- i 10-letnie, których ceny silnie wzrosły w II półroczu. - Średnia zapadalność portfela została skrócona w tym roku. Wiąże się to ze znacznie słabszymi oczekiwaniami na dalszą obniżkę stóp procentowych. Portfel może ulec nieznacznemu wydłużeniu pod koniec roku - mówi T. Stadnik.

PKO/CS chce kupić 20-latki

Zarządzający chce wziąć udział w zaplanowanej na przyszły tydzień pierwszej aukcji obligacji 20--letnich. - Biorąc pod uwagę fakt, że nasze stopy procentowe będą się w ciągu najbliższych lat dostosowywać do poziomu obowiązującego w strefie euro, papiery 20-letnie o stałym kuponie wydają się dobrą lokatą. Ale wcale nie oznacza to, że zamierzamy je trzymać do wykupu - twierdzi T. Stadnik.

Reklama
Reklama

Nie obawia się on zbyt niskiej płynności nowych obligacji. - W tym roku będzie prawdopodobnie jeszcze jeden przetarg. Dlatego płynność tych papierów będzie stopniowo rosła - mówi T. Stadnik. Co do spodziewanej rentowności na pierwszej aukcji, zarządzający ogranicza się tylko do stwierdzenia, że wyniesie ona między 7% a 8%.

Na koniec grudnia ub.r. w portfelu funduszu PKO/CS znajdowały się obligacje Netii o wartości ponad 1 mln euro (2% aktywów). Na koniec roku została stworzona na nie specjalna rezerwa. - Wydaje nam się, że restrukturyzacja spółki przyniesie dobre rezultaty i uda nam się odrobić straty poniesione na tych papierach - wyjaśnia G. Stulgis.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama