W ciągu ostatnich tygodni polska waluta wahała się w niewielkim zakresie, gdyż popyt na wysokorentowane papiery lokalne był równoważony przez, jak okreslają to dealerzy, nasycenie popytu zagranicznego oraz niepewność co do przyszłej polityki monetarnej i długooczekiwanego odbicia gospodarczego.
Analitycy uważają, że przełamanie trendu może nastąpić już w tym miesiącu, jeśli bank centralny obniży stopy procentowe, tak jak spodziewa się wielu analityków, na posiedzeniu 24-25 kwietnia i jeśli da sygnał, że kolejne obniżki są mało prawdopodobne.
Z ankiety Reutera przeprowadzonej w tym tygodniu wśród analityków wynika, że 14 z nich spodziewa się obniżki stóp o 50-100 punktów bazowych w tym miesiącu. Do końca roku analitycy spodziewają się obniżki głównej stopy rynkowej, obecnie na poziomie 10 procent, o średnio 130 punktów bazowych.
"Bank centralny unika wysłania jasnego sygnału co do swoich planów przyszłej polityki monetarnej" - powiedział Jacek Wiśniewski, analityk z Pekao SA.
"W momencie, w którym rynek zacznie czuć, że to już koniec łagodzenia polityki, złoty zacznie słabnąć. Ale to nie będą długoterminowe czy trwałe spadki" - dodał.