Raport trafi zapewne w maju pod obrady Rady Ministrów. Ma opisywać sytuację wybranych przedsiębiorstw kontrolowanych przez Skarb Państwa w momencie objęcia władzy przez nowe zarządy. I to, zdaniem analityków, jest wadą dokumentu.

W interesie tych zarządów jest, by obraz spółek Skarbu Państwa w okresie, kiedy kierowali nimi ich poprzednicy, był zły. Już wiadomo, że będzie zły, i to bardzo. Zgodnie mówią o tym premier Miller i - w wywiadzie dla radia Zet - szef resortu skarbu Wiesław Kaczmarek. - Przejrzeliśmy tylko około dwudziestu paru przedsiębiorstw i można zobaczyć, w jaki sposób inwestowano publiczne pieniądze: bez jakichkolwiek procedur, zabezpieczenia i też czasami rachunku ekonomicznego - twierdzi minister.

Zdaniem Wiesława Walendziaka, szefa sejmowej Komisji Skarbu i posła PiS, rządowi brakuje pomysłów na ożywienie gospodarcze i zajmuje się tematami zastępczymi, do jakich należy raport o sytuacji spółek SP.