Obie strony konsekwentnie odmawiają ujawnienia szczegółów negocjacji. Według Josepha Cohena, rzecznika prasowego ML, osiągnięto jednak "zasadnicze ramy" porozumienia z prokuraturą. Dzięki temu Spitzer wciąż nie złożył do sądu wniosku o złożenie zeznań pod przysięgą przez szefów Merrill Lynch.
Rozmowy między ML a Spitzerem toczą się od ponad miesiąca. Prokurator ujawnił wówczas wewnętrzne e-maile, wymieniane przez analityków, które świadczyły o poważnych wątpliwościach co do perspektyw spółek, polecanych równocześnie inwestorom. Sprawa sięga jeszcze czasów wielkiej technologicznej hossy na amerykańskich giełdach. Spitzer zarzucił ML, że analitycy byli przede wszystkim zainteresowani promowaniem działalności inwestycyjnej cześci domu maklerskiego, a nie rzeczywistym doradztwem.
Prokuratura wraz z komisją papierów wartościowych (SEC) prowadzą śledztwo w podobnych sprawach przeciwko innym bankom inwestycyjnym. W środę rozpoczęła się w Waszyngtonie dyskusja nad zaostrzeniem przepisów dotyczących rozwiązywania konfliktów interesów, przed którymi stoją analitycy. Projekt zmian regulacji, który jest obecnie przedmiotem konsultacji w SEC, zgłosiły dwie wielkie amerykańskie giełdy NASDAQ i NYSE.