Decyzja doprowadziła do wysokiego przewartościowania złotego, co jest "poważnym błędem polityki pieniężnej" - ocenia UP. Obecny kurs złotówki "nie ma nic wspólnego ze stanem naszej gospodarki, nie mówiąc o jej potrzebach", działa zabójczo na eksporterów, ściąga kapitał spekulacyjny - dodaje. Partia oskarża RPP o prowadzenie "wyjątkowo restrykcyjnej polityki pieniężnej". Domaga się pilnej zmiany zarówno tej polityki, jak i funkcjonowania Rady. "Zmiany w polityce pieniężnej oraz w funkcjonowaniu RPP są bardzo pilne w obecnej sytuacji gospodarczej i finansowej kraju" - napisano w uchwale. W przeciwnym razie, uznano - "kryzys gospodarczy i społeczny stanie się nieuchronny". Wg UP, w Polsce, w ostatnich miesiącach, mimo obniżek nominalnych stóp procentowych, ich realny poziom (z powodu spadającej inflacji) jest 4-5 razy wyższy niż w innych krajach i najwyższy w całej Europie. W państwach Unii Europejskiej oraz, np. na Węgrzech i Czechach - napisano w uchwale - realne stopy procentowe banku centralnego wynoszą 1-2 pkt. proc. powyżej wskaźnika inflacji. W dokumencie stwierdzono, że wysokie stopy procentowe sprawiają, że koszty odsetkowe obsługi krajowej długu publicznego są 2-3 razy większe niż w innych krajach "co wyraża się sumą około 8 mld zł dodatkowych wydatków budżetowych". Restrykcyjna polityka pieniężna ostatnich lat doprowadziła -uważa UP - do negatywnych zjawisk zarówno, w skali makro - osłabienia konkurencyjności gospodarki, załamania się inwestycji, wysokiego bezrobocia, jak i mikro - zatorów płatniczych, utraty przez 2/3 podmiotów krajowych płynności finansowej, bankructwa firm i przejmowania ich za bezcen przez inwestorów zagraniczych. Skutkiem tej polityki - napisano w uchwale - jest też zjawisko masowego zaciągania przez krajowe banki i firmy tańszych kredytów za granicą. Wg UP, na koniec 2001 roku ich zagraniczne zadłużenie wzrosło do 40,4 mld USD z 14,5 mld USD w 1997 roku. Poziom zadłużenia zagranicznego kraju (ok.45 proc. PKB) sięgnął "niebezpiecznych" rozmiarów. Winą za to UP obciążą Radę. "Za doprowadzenie do takiego stanu ponosi bezpośrednią odpowiedzialność Rada Polityki Pieniężnej" - napisano w uchwale. W dokumencie poparto wniosek o zmianę ustawy o NBP, złożony w Sejmie przez posłów UP i PSL, zakładający poszerzenie składu RPP i zapewnienie "włączenia się NBP do działań na rzecz wyprowadzenia gospodarki z trudnej sytuacji i rozwoju gospodarczego". Kongres przyjął też inne uchwały. W uchwale w sprawie realizacji programu UP kongres podkreślił, że negatywne skutki rządów prawicy nie będą łatwe do przezwyciężenia. "Powinno się dokonać rozliczenia osób odpowiedzialnych za nadużycia, nieprzemyślane eksperymenty, błędy i zaniechania" - głosi uchwała. W kolejnej przyjętej uchwale Kongres zobowiązał swoich przedstawicieli w parlamencie i rządzie do "respektowania fundamentalnej zasady rozdziału Kościoła i państwa zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym". Kongres domaga się odstąpienia od praktyki nadawania religijnego charakteru uroczystościom państwowym. Wzywa do wyeliminowania luk prawnych pozwalających firmom państwowym oraz samorządom na udzielanie bez ograniczenia dotacji instytucjom kościelnym. Kongres wprowadził również poprawkę do statutu partii, która przewiduje, że w skład Rady Krajowej automatycznie wchodzą parlamentarzyści UP i tym samym powiększył liczbę członków Rady. IX kongres UP, w którym uczestniczyło ponad 400 delegatów, ponownie wybrał Marka Pola na przewodniczącego partii. Był on jedynym kandydatem na tę funkcję. Pol zapowiedział, że zrobi wszystko, aby Unia była silniejsza, sprawniejsza i bardziej znana. Wyłoniona przez Kongres nowa Rada Krajowa wybrała czterech wiceprzewodniczących UP: po raz kolejny zostali nimi: Tomasz Nałęcz oraz Izabela Jaruga-Nowacka, ponadto są to: Katarzyna Matuszewska i senator Marian Lewicki. Również ponownie szefem Rady Krajowej UP został Aleksander Małachowski, a jego zastępcami: Jerzy Muller oraz Andrzej Łężak.(PAP)