Reklama

Inflacja spadła do 3 procent

Inflacja w kwietniu zmniejszyła się do 3%, z 3,3% w marcu - poinformował GUS. Ta informacja nie zrobiła jednak wrażenia ani na analitykach, ani na dealerach walutowych. Złoty wprawdzie był wczoraj mocniejszy niż w środę, ale odreagowanie zaczęło się już z rana. Nikt bowiem nie spodziewa się, iż taka obniżka wskaźnika wzrostu cen może skłonić RPP do kolejnego cięcia stóp procentowych.

Publikacja: 16.05.2002 08:53

Inflację w dół ciągnęły przede wszystkim ceny żywności, która drożała wolniej niż o tej porze przed rokiem. W górę jednak ten wskaźnik popchnęły rosnące ceny paliw i gazu oraz drożejące leki - ich ceny wzrosły, i to mimo zapewnień ministra zdrowia, Mariusza Łapińskiego, który negocjował ich obniżki.

- Cena leków wzrosła w ubiegłym miesiącu o 2,4% wobec marca, a więc czynnik Łapińskiego jednak wystąpił - powiedział Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK. - Na dodatek, wzrost cen leków będzie napędzał jeszcze inflację także w maju.

Wszystkie te czynniki razem spowodowały jednak kolejny spadek inflacji - do 3%. Tak niski wynik na nikim jednak nie zrobił wrażenia. Przede wszystkim dlatego, że nikt się nie spodziewa, aby Rada Polityki Pieniężnej w tym miesiącu zdecydowała się na cięcie stóp procentowych. - Nie sądzę, aby kwietniowa inflacja była czynnikiem decydującym - powiedział Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku.

Spadek inflacji nie spowodował także żadnych zmian na rynku walutowym. Wprawdzie rano doszło do lekkiego wzmocnienia się złotego, a potem jego kurs nieco osłabł, ale zarówno przed, jak i po publikacji danych o wskaźniku wzrostu cen w kwietniu na rynku nic się nie działo.

Wszyscy bowiem czekają na to, jakie propozycje rząd przedstawi ostatecznie bankowi centralnemu i jaka będzie reakcja Rady. Od tego zależeć będzie zarówno kurs złotego, jak i - częściowo - inflacja w maju. Analitycy spodziewają się dalszego jej spadku, jednak wskazują także, iż po ostatnim osłabieniu złotego może on być nieco mniejszy, niż się wcześniej spodziewano.

Reklama
Reklama

- Przy obecnym stanie wiedzy spodziewamy się spadku inflacji w maju do 2,6% - powiedział P. Bielski. - Jednak może być on nieco mniejszy ze względu na spadek złotego i wzrost cen paliw. Na takie zmiany bardzo szybko reagują krajowe rafinerie.

Także BRE Bank oczekuje podobnej inflacji w maju - na poziomie 2,5-2,6%. A po tym, jak dane na ten temat zostaną opublikowane w czerwcu, analitycy tego banku spodziewają się kolejnego cięcia stóp - o 50 pkt. bazowych. Podobnej redukcji oczekują również ekonomiści z BZ WBK.

G. Wójtowicz: Inflacja w maju poniżej 3%

Inflacja prawdopodobnie spadnie w maju poniżej 3% - uważa Grzegorz Wójtowicz z Rady Polityki Pieniężnej. Innego zdania jest Janusz Krzyżewski, również członek RPP, który sądzi, że inflacja utrzyma się na poziomie 3%.

- Przy założeniu, że presja ze strony cen żywności nie spowoduje znaczącego wzrostu inflacji w miesiącach letnich, na koniec roku jej poziom może być niższy niż 4% - powiedział G.Wójtowicz. Jego zdaniem, spadek inflacji w kwietniu zawdzięczamy w głównej mierze korzystnym warunkom pogodowym, które przełożyły się na wolniejszy wzrost cen żywności, oraz umiarkowanemu wzrostowi cen paliw.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama