Reklama

Do stabilizacji daleko

Rynek złotego był w środę nieco spokojniejszy, do stabilizacji jest jednak daleko. Inflacja po raz kolejny spadła, ale nie wywarło to większego wrażenia, bo wszyscy się spadku spodziewali. Dane z USA nie były już tak dobre, jak wtorkowa informacja o sprzedaży detalicznej.

Publikacja: 16.05.2002 08:58

Przedwczorajsza wypowiedź ministra Belki (po posiedzeniu rządu) uspokoiła trochę sytuację na rynku złotego, dalecy jednak jesteśmy od stabilizacji. Nie jest przecież pewne, że interwencji nie będzie. No i wciąż panuje obawa przed przyszłotygodniowym posiedzeniem Sejmu. Czy dojdzie do zmian w ustawie o NBP?

Zaczynaliśmy dzień z 4,072 zł za USD i 3,675 zł za euro. Odchylenie od parytetu wynosiło 10,3%. Od razu nieznacznie przeważył popyt. W efekcie około południa osiągnęliśmy 10,55%. Dolar kosztował wtedy 4,056 zł, euro zaś 3,665 zł. Potem rozpoczął się trend spadkowy. Przed publikacją danych o CPI byliśmy na 10,1%. Kursy wynosiły 4,07 i 3,69.

O 16.00 okazało się, że po raz kolejny odnotowaliśmy spadek rocznego wskaźnika inflacji, tym razem do 3,0% (w marcu mieliśmy 3,3%). Dokładnie takiego poziomu oczekiwano, nie doszło więc do spektakularnych zmian na rynkach finansowych, w tym i na rynku polskiej waluty. Jest już właściwie pewne, że w maju wskaźnik spadnie poniżej 3,0% rok/rok, być może nawet w okolice 2,5% rok/rok. Czy to wystarczy, aby Rada Polityki Pieniężnej obniżyła po raz kolejny stopy procentowe? Trudno powiedzieć, wypowiedzi jej członków nie są jednoznaczne. Wysoce prawdopodobne jest jedynie to, że jeśli dojdzie do cięć, będą one niewielkie.

Po publikacji danych wciąż byliśmy więc na 4,07 i 3,69, a odchylenie od parytetu wynosiło 10,1%. Pod sam koniec notowań doszło do korekty, ale miała ona charakter czysto spekulacyjny i w znacznej mierze wynikała z niskiej płynności rynku. Poziomy zamknięcia to 4,08 zł za USD, 3,70 zł za euro i 9,85%.

Dzisiaj odbędzie się robocze spotkanie członków RPP. Czy mogą być na nim omawiane kwestie kursu polskiej waluty? Oficjalny plan posiedzenia tego nie zakłada. Wiele będzie zależało od tego, co zrobi Ministerstwo Finansów (czy zdąży z przedstawieniem propozycji dotyczących wpływania na kurs złotego). Czekamy więc pilnie na informacje.

Reklama
Reklama

Środowe dane dotyczące gospodarki amerykańskiej są niezłe, chociaż nie tak dobre jak wtorkowe (o sprzedaży detalicznej). Inflacja wzrosła nieco bardziej, niż oczekiwano, osiągnęła bowiem 0,5%. Prognozy mówiły o 0,4%. Produkcja przemysłowa wzrosła z kolei o 0,4%. To dokładnie na poziomie prognoz. Inwestorów ucieszył spadek zapasów, niestety, spadły także realne dochody, co może mieć niekorzystny wpływ na popyt konsumpcyjny.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama