Maj przyniósł poprawę na większości głównych parkietów świata. S&P 500 powrócił do obszaru, w którym w trendzie bocznym poruszał się przez ostatnie pół roku. Oznacza to, że indeks zanegował sygnał sprzedaży, wynikający ze spadku pod koniec kwietnia poniżej 1080 pkt. O ile byki będą w stanie obronić ten poziom na najbliższych sesjach, należy oczekiwać ruchu w kierunku górnego ograniczenia trendu bocznego, czyli 1170 pkt. Prawdopodobieństwo realizacji takiego scenariusza zwiększa fakt, że trzy sesje temu S&P 500 pokonał krótkoterminową linie trendu spadkowego, co jest równoznaczne z sygnałem kupna. Wprawdzie nie wszystkie wskaźniki trendu przeszły jeszcze na stronę kupujących, ale przynajmniej widać na nich sygnały końca przeceny. Tak jest w przypadku systemu kierunkowego. Tutaj z dość wysokiego poziomu (39 pkt.) zaczął zniżkować średni indeks ruchu kierunkowego (ADX), co jest dość wiarygodnym sygnałem zakończenia krótkoterminowego trendu spadkowego. Po czwartkowej sesji bardzo blisko było także przebicia się dodatniej linii kierunkowej nad ujemną, co tylko może wzmocnić sygnał płynący z ADX. Na przewagę byków wskazuje już dzienny MACD. Niestety tygodniowa odmiana tego wskaźnika wciąż, choć z trochę mniejszą dynamiką, zniżkuje w strefie wartości ujemnych.
Przed szansą wzrostu do 1800 pkt. stoi Nasdaq Composite. W dużej mierze będzie to zależało od zachowania się indeksu na poziomie 1725 pkt. (czwartkowe zamknięcie), gdzie przebiega teraz przyśpieszona linia spadków. Pokonanie tego oporu powinno poskutkować realizacją optymistycznego scenariusza. Wskaźniki techniczne zachowują się praktycznie tak samo, jak w przypadku indeksu S&P 500. Korzystniej dla byków prezentują się linie kierunkowe, które na stronę byków przeszły przed trzema sesjami.
Także na rynkach europejskich jest szansa na krótkoterminowe wzrosty, które powinny zbliżyć wartości indeksów do górnych ograniczeń obowiązujących trendów bocznych. W przypadku Dow Jones Stoxx 50 górne ograniczenie horyzontu to 3720 pkt., a dla DAX opór to 5460 pkt. Takie wartości pozwalają na wzrosty odpowiednio o 5% i 7%.