Reklama

Zachodni potentaci penetrują rosyjski rynek

Największe koncerny naftowe świata zapowiadają gigantyczne inwestycje w Rosji. Aktywność, z jaką penetrują rynek, wywołuje w Moskwie nie tylko radość. Niektórzy nie ukrywają zaniepokojenia.

Publikacja: 21.05.2002 09:06

Michaił Chodorowski, prezes koncernu Jukos, obawia się, że przy takim tempie inwestowania zachodni konkurenci mogą szybko wyprzeć z rynku rosyjskich właścicieli. - Ten proces już się rozpoczął. Na jego końcu pozostaną nam najwyżej 2-3 firmy naftowe - przestrzega szef drugiej co do wielkości rosyjskiej spółki naftowej.

Pierwsze decyzje są już realizowane. British Petroleum powiększył (kosztem 375 mln USD) o 10-proc. udział w firmie Sidanco do 25%. Prezes BP Phil Watt poinformował już premiera Michaiła Kasjanowa, że jego koncern zainteresowany jest również uczestnictwem w kilku innych dużych projektach.

TotalfinaElf, największy w Europie Zachodniej odbiorca rosyjskiej ropy, zabezpiecza swoje interesy na syberyjskich polach naftowych. Z kolei Royal Dutch/Shell zawarł z Gazpromem umowę, w ramach której obiecał inwestycje rzędu 8-10 mld USD. Kierowane przez tę holendersko--brytyjską grupę oraz amerykański Exxon-Mobil międzynarodowe konsorcja obrały sobie za cel leżącą na Pacyfiku wyspę Sachalin. Łącznie chcą zainwestować w tamtejsze pola w ciągu ośmiu lat do 20 mld USD.

Równocześnie wspomniany Jukos poinformował, że planuje sprzedać inwestorowi strategicznemu do 10% akcji koncernu, a część walorów uplasować na zachodnich giełdach. W ramach kolejnego etapu prywatyzacji, pakiet 5,9% akcji Łukoilu, obecnego lidera na rosyjskim rynku naftowym, jeszcze latem br. powinien znaleźć się w obrocie na nowojorskiej NYSE. Agencje monitorujące rynek kapitałowy potwierdzają, że zachodnie fundusze coraz chętniej uzupełniają swoje portfele walorami rosyjskich spółek naftowych i gazowych.

Moskiewskie ministerstwo energii liczy, że w ciągu najbliższych 10 lat uda mu się przyciągnąć do rosyjskiego przemysłu naftowego nawet 80 mld USD zachodnich inwestycji. Nie bez znaczenia jest fakt, że Zachód (w tym Amerykanie) po wydarzeniach z 11 września ub.r. oraz w obliczu nasilającego się kryzysu bliskowschodniego próbuje dywersyfikować źródła dostaw ropy, odchodząc od monopolu znad Zatoki Perskiej.

Reklama
Reklama

W najbliższym czasie światowi potentaci będą mieli kolejną szansę wejścia na rosyjski rynek. Moskwa chce sprzedać ok. 20--proc. pakiety akcji państwowych do tej pory koncernów Slawneft i Rosneft. W tej pierwszej firmie pozbyto się w ostatnich dniach sprzeciwiającego się prywatyzacji prezesa Michaiła Guceriewa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama