Najistotniejsze rzeczy działy się wczoraj na parkiecie we Frankfurcie. Po pięciu

miesiącach trendu bocznego mierzący koniunkturę na niemieckim rynku akcji DAX przełamał wsparcie wyznaczane przez lutowy dołek na 4745 pkt. Tym samym trend średnioterminowy zmienił się na tym rynku na spadkowy, co zagraża, w niedługiej perspektywie, zniżką do wrześniowego dołka, znajdującego się na 3787 pkt. Piszę niedługiej, ponieważ kondycję trendu spadkowego po tym, jak krótkoterminowa majowa korekta zakończyła się wybiciem w dół, określić można jako doskonałą.

Z dużą pewnością siebie niedźwiedzie podążają w dół wykresu Nasdaq Composite. Na ostatnie 10 sesji, tylko 3 były wzrostowe i poniedziałkowe zamknięcie wypadło poniżej majowego dołka. Tym samym sprzedającym udało się doprowadzić do zamknięcia okna hossy, które zostało otwarte gwałtownym wzrostem z 8 maja. Przed powrotem do trendu spadkowego nic już nie broni: kolejnym etapem na drodze niedźwiedzi do bessy będzie dołek z września zeszłego roku, znajdujący się na poziomie 1423 pkt. Nieprzyjemne rzeczy wynikają dla posiadaczy akcji z wykresu MACD: wskaźnik po odbiciu od poziomu równowagi przebił od góry wykres swojej średniej, co sugeruje, że fala spadkowa będzie jeszcze trwać przez pewien czas.

W trendzie spadkowym znalazła się również średnia przemysłowa Dow Jones. Poniedziałkowe zamknięcie w okolicach 9700 pkt. oznacza wybicie w dół z pięciomiesięcznej głowy z ramionami. Wysokość formacji i jej rozległość sprawiają, że wykres indeksu nie powinien mieć kłopotu z osiągnięciem wrześniowego dołka. W pierwszej fali spadkowej (zakładając, iż wybiciem z formacji nie załamie się na wtorkowej sesji) średnia powinna stracić, bez większej korekty po drodze, ok. 900 pkt. i wylądować w okolicach 9 tys. pkt. Na najbliższych sesjach nie jest wykluczona poprawa koniunktury, związana z ruchem powrotnym do linii szyi głowy z ramionami, znajdującej się na wysokości 9900 pkt. Wskaźniki techniczne i średnie ruchome potwierdzają trend spadkowy, nie dając większych szans na jego zmianę w tej chwili.