Reklama

Pierwsza zmiana na pozycji lidera

W piątek po raz pierwszy w naszej zabawie zdarzyło się, że jeden z graczy skutecznie wytypował wyniki wszystkich trzech meczy. Dzięki temu nowym liderem został Paweł Homiński, analityk PTE DOM. Zajmujący - od początku zabawy - pierwsze miejsce Paweł Janas trafił tylko jedno zwycięstwo: Hiszpanii nad Paragwajem.

Publikacja: 08.06.2002 09:53

W meczu o pozostanie w turnieju Nigeria nie sprostała Szwecji (1:2) mimo że jako pierwsza zdobyła bramkę. Po dość bezbarwnym pierwszym meczu na mistrzostwach dał o sobie znać superstrzelec Celticu Glasgow i reprezentacji Trzech Koron Henrik Larsson. Najpierw zdobył bramkę po indywidualnej akcji. W drugiej połowie skutecznie wyegzekwował rzut karny.

Powrót na boisko charyzmatycznego bramkarza Jose Chilaverta nie poprawił gry obronnej drużyny Paragwaju. Po dwóch straconych bramkach z RPA, trzy gole południowoamerykańskim graczom wbili Hiszpanie. Dzięki temu stali się pierwszą drużyną, która zapewniła sobie awans do 1/8 finału. Szanse Paragwajczyków na wyjście są już minimalne.

W ostatniej piątkowej parze rzadziej typowana przez uczestników naszej zabawy Anglia pokonała 1:0 Argentynę. Zemsty za porażkę sprzed czterech lat (wyeliminowanie Anglików z mundialu we Francji) dokonał David Beckcham, wykorzystując rzut karny.

Spośród najbliższych spotkań największe znaczenie dla naszej zabawy mają: Portugalia - Polska, Meksyk - Ekwador oraz Japonia - Rosja. Właśnie w tych parach oczekiwania lidera i wicelidera naszej klasyfikacji są różne. Zwycięstwo Meksyku, Portugalii i remis w spotkaniu Japonii z Rosją sprawią, że przewaga Pawła Homińskiego nad Pawłem Janasem wzrośnie do czterech punktów.

Od kiedy na mistrzostwach świata toczą się rozgrywki w grupach, nie zdarzyło się jeszcze, żeby do drugiej rundy nie awansowali gospodarze. Po pierwszej kolejce spotkań okazuje się, że bliżsi odpadnięcia z dalszych gier są wyżej cenieni od Koreańczyków Japończycy (zremisowali 2:2 z Belgią). I zdaniem uczestników naszej gry ich sytuacja nie poprawi się znacząco po drugiej rundzie. Jedynie Jacek Kseń i Marcin Rams liczą na zwycięstwo Japonii nad Rosją. Wygranej Korei Południowej nad USA, która zapewni niedocenianym Azjatom awans do dalszych gier, oczekuje prawie połowa grających (5 z 11).

Reklama
Reklama

Mobilizacja w obozie Engela

Piłkarska reprezentacja Polski na dobre rozpoczęła przygotowania do poniedziałkowego meczu z Portugalią w finałach piłkarskich mistrzostw świata. Jerzy Engel zapowiada jedną lub dwie zmiany w porównaniu ze składem, jaki zagrał przeciwko Korei Płd. Trener przyznał, że w jego zespole nie wszyscy jeszcze zapomnieli o porażce z Koreą Płd. - Kilku zawodników bardzo przeżyło tę przegraną. Teraz moim zadaniem jest postawić drużynę psychicznie na nogi - dodał.

Nadal najwięcej niepokoju wzbudza stan zdrowia Jacka Bąka, który w piątek znów ćwiczył indywidualnie. - Wszystko wskazuje na to, że kontuzja tego piłkarza jest poważna. Jacek nie może ćwiczyć na pełnych obrotach. Być może jednak dojdzie do siebie, mamy przecież jeszcze dwa dni - powiedział polski szkoleniowiec.

W sobotę podopieczni Jerzego Engela także przeprowadzą w Daejeon jeden trening, zamknięty dla obserwatorów. W niedzielę trenować będą w Jeonju, gdzie dzień później odbędzie się mecz z Portugalią. Na noc wrócą do Daejeon, a w poniedziałek rano znów pojadą do Jeonju. Mecz rozpocznie się o godzinie 20.30 czasu miejscowego, czyli o 13.30 czasu polskiego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama