Posiedzenie Rady Gabinetowej w sprawie finansów i sytuacji gospodarczej Polski odbędzie się w środę o 13.30. O zwołanie Rady Gabinetowej na temat polityki kursowej i walutowej wystąpił do prezydenta premier Leszek Miller chcąc zwiększyć presję na zaangażowanie RPP w pomoc rządowi. Radę Gabinetową tworzy Rada Ministrów obradująca pod przewodnictwem prezydenta. Nie ma ona uprawnień decyzyjnych. Prezydent Aleksander Kwaśniewski zapowiedział w piątek, że będzie chciał się spotkać z prezesem NBP Leszkiem Balcerowiczem, a być może zaprosi na spotkanie Radę Polityki Pieniężnej, aby wysłuchać jej argumentów w sporze z rządem i parlamentarzystami, głównie PSL i UP. Rząd zarzuca RPP, że nie uwzględnia bieżącej sytuacji gospodarczej kraju przy podejmowaniu decyzji o polityce monetarnej. Rząd cały czas domaga się od RPP, aby ta obniżyła radykalnie stopy, co ma wspomóc eksport i ożywić gospodarkę, której wzrost w 2001 roku nie przekroczył jednego procenta. Rada zapowiedziała jednak, że nie dokona radykalnej obniżki stóp procentowych, a cięcia będą dokonywane stopniowo. W kwietniu i maju RPP obniżała wysokość stóp procentowych po 50 pkt bazowych. Ponadto rząd apeluje do RPP o podjęcie prób osłabienia złotego, aby pomóc eksporterom i pobudzić pozostającą w stagnacji gospodarkę. Propozycje rządu nie zostały do tej pory ujawnione. Minister finansów Marek Belka sugerował wcześniej, że mogą one zawierać niejasne pasmo wahań kursu, po przekroczeniu którego NBP musiałby interweniować na rynku walutowym. Na kwietniowym posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej opowiedziała się jednak jednomyślnie za pozostawieniem obecnego systemu kursowego bez zmian.
(PAP)