W środę Jacek Piechota, minister gospodarki, powiedział dziennikarzom, że wyłączność na dalsze negocjacje otrzyma E. ON. Najwyraźniej pospieszył się z tymi zapowiedziami i pokrzyżował plany Ministerstwa Skarbu Państwa, które wzbudzając coraz więcej domysłów i spekulacji, zwleka z podjęciem ostatecznej decyzji. Resort oczekuje teraz od całej trójki podmiotów zakwalifikowanych na krótką listę (E. ON, El-Dystrybucja i Tractebel) przedłużenia ważności ofert do końca sierpnia tego roku. Przypomnijmy, że Belgowie zostali odsunięci na drugi plan w marcu, kiedy zapadła decyzja o kontynuowaniu dalszych rozmów tylko z przedstawicielami E.ON i El-Dystrybucji.
Na rynku nie milkną dociekania, co jest powodem takiej zwłoki. Niektóre źródła informowały, że El-Dystrybucja zdołała w ostatnim momencie zwiększyć finansową wiarygodność oferty. Podawano nawet, że teraz może ona liczyć na wsparcie ze strony EBOR. Przedstawiciele banku jednoznacznie stwierdzili jednak w piątek, że nie może być o tym mowy. Kwestię ewentualnego współfinansowania projektu mogą oni rozpatrzyć dopiero po rozstrzygnięciu przetargu.