Obydwie drużyny, które przeszły do rozgrywek pucharowych z "polskiej" grupy eliminacyjnej, awansowały do ćwierćfinałów. Do Amerykanów dołączyli wczoraj Koreańczycy - po bramce strzelonej w 116. minucie meczu współgospodarze mistrzostw pokonali 2:1 Włochów.

W drugim wczorajszym meczu Japończycy nie sprostali Turkom, przegrywając 0:1. To rozstrzygnięcie zadecydowało, że przewaga prowadzącego w "Lidze typerów" Pawła Homińskiego nad Pawłem Janasem zmalała do dwóch punktów. Choć Paweł Homiński, jako jedyny uczestnik zabawy, przekroczył 50-proc. skuteczność w typowaniu wyników mundialowych meczów (trafił 24 z 45), to w ostatnich dniach widać u naszego lidera spadek formy. W ostatnich 12 spotkaniach zdobył zaledwie 3 punkty. Tym samym na osiem meczów przed końcem mistrzostw wszystko jest jeszcze w naszej zabawie możliwe. Szczególnie że rozstrzygnięcia padające w tym turnieju są zaskakujące.

Atakując pozycję lidera Paweł Janas nie może być pewny utrzymania drugiego miejsca w "Lidze typerów". Dystansu do zdobywcy trzeciego miejsca na mistrzostwach świata w 1982 roku, wiceprezesa klubu piłkarskiego Amica, nie tracą Jacek Kseń, Wojciech Białek i Grzegorz Łętocha. Strata pozostałych zawodników jest zbyt duża, by mogli liczyć się w walce o czołowe pozycje.