"Deficyt budżetu w przyszłym roku będzie niższy niż założone w wersji roboczej 46,3 mld zł. Także deficyt ekonomiczny powinien być niższy od wstępnie założonych 4,9 proc." - powiedział w czwartek PAP pragnący zachować anonimowość wysoki przedstawiciel rządu. "Cały czas trwają międzyresortowe prace nad przyszłorocznymi założeniami, którymi ma w piątek zająć się rząd" - dodał. BRE Bank opublikował w czwartek raport z wersją roboczą założeń budżetu na przyszły rok, a dane przyjęte w tej wersji, jako mające roboczy charakter, potwierdziło inne rządowe źródło. W wersji roboczej Ministerstwo Finansów przyjęło w budżecie na przyszły rok wzrost deficytu ekonomicznego do 4,9 proc. PKB z 4,8 proc. PKB w 2002 roku. MF założyło wzrost deficytu budżetu centralnego do 46,3 mld zł, czyli 5,9 proc. PKB, z 40 mld zł, czyli 5,3 proc. PKB w 2002 roku. "Taka była robocza wersja dokumentu. Na piątkowe posiedzenie jednak premier Belka przyjdzie z mniejszym deficytem budżetu" - powiedział PAP inny wysoki przedstawiciel rządu, także pragnący zachować anonimowość. Według roboczej wersji założeń dochody budżetu w 2003 roku mają wynieść 146,15 mld zł, co oznacza nominalny wzrost dochodów podatkowych o 0,86 proc. w porównaniu z tym rokiem. Wcześniej minister finansów informował, że limit wydatków ustalony przez rząd wyniesie 192,5 mld zł. MF w założeniach do budżetu na 2003 rok przyjęło też podawane już wcześniej wskaźniki wzrostu PKB o 3,1 proc. i inflacji średniorocznej na poziomie 3,0 proc. wobec 2,9 proc. w 2002 roku. Resort finansów przewiduje przekazanie do OFE w 2003 roku 12,1 mld zł składek wobec 11,5 mld zł w 2002 roku. MF założyło także spadek średniej w roku stopy interwencyjnej NBP do 7,3 proc. z 9 proc. obecnie oraz średni roczny kurs 4,09 zł za dolara i 3,86 zł za euro wobec odpowiednio 4,027 i 3,863 w czwartek po południu. W wersji roboczej MF podało, że przewiduje wzrost deficytu obrotów bieżących do 5,1 proc. PKB z prognozowanych 4,5 proc. PKB w 2002 roku. Według tego dokumentu, stopa bezrobocia wzrośnie do 20 proc. z 19,5 proc. w 2002 roku. BRE Bank, który w raporcie ogłosił ogłosił wersje roboczą Ministerstwa Finansów, napisał, że założenia budżetu na przyszły rok są zgodne z rynkowym konsensusem, jednak wobec 6 mld zł wpływów z prywatyzacji oznaczają wysoką podaż rządowych papierów w przyszłym roku. "Założenia makroekonomiczne do budżetu są zgodne z konsensusem rynkowym. Większość ekonomistów może się zgodzić z ponad 3 proc. wzrostem PKB i przyjętym poziomem inflacji" - napisali w komentarzu analitycy BRE. W ostatnim tygodniu minister skarbu zadeklarował przychody prywatyzacyjne w wysokości 6 mld zł każdego roku do 2005 roku. "W naszej opinii taki poziom jest raczej wątpliwy i nominalny poziom deficytu będzie wymagał zwiększonych potrzeb pożyczkowych państwa. Większość z nich zostanie sfinansowana na rynku krajowym, w szczególności poprzez wysoką emisję obligacji i bonów skarbowych w przyszłym roku" - napisali analitycy BRE. W zeszłym tygodniu minister pracy Jerzy Hausner powiedział PAP, że deficyt budżetu centralnego na przyszły rok zaplanowany zostanie w wysokości 45 mld zł. Dzień później minister finansów nazwał te dane "spekulacjami", jednak rządowe źródło potwierdziło ich wielkość.