WorldCom nie był jedyną spółką z branży telekomunikacyjnej, która zdecydowanie pogorszyła wczoraj nastroje inwestorów. Alcatel, największy w Europie producent sprzętu telekomunikacyjnego, skorygował prognozę wyników w bieżącym roku. Francuski koncern spodziewa się straty na poziomie operacyjnym, choć wcześniej zapowiadał zysk. Oczekiwania spółki zweryfikował znacznie mniejszy popyt na jej produkty ze strony najważniejszych klientów - operatorów telefonii komórkowej. W takich okolicznościach nie dziwi prawie 20-proc. przecena walorów francuskiej spółki podczas wczorajszej sesji w Paryżu. Była ona najsilniejsza od września 1998 r., kiedy to akcje spadły podczas jednej sesji o 38%, gdy dyrektor generalny - Serge Tchuruk - również zapowiadał, że nie zrealizuje ona rocznej prognozy wyników. Zaraz po otwarciu sesji w Nowym Jorku zaczęły też silnie tanieć papiery spółki Qwest Communications, właściciela sieci światłowodowej. Pojawiła się informacja, że Komisja Papierów Wartościowych (SEC) również ma zastrzeżenia do księgowości tej firmy i prowadzi w tej sprawie śledztwo.