- Po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej nastąpi swobodny przepływ kapitału. Spodziewany wzrost cen nieruchomości o charakterze spekulacyjnym ujawni się wcześniej, tj. w latach 2003-2004 - uważa prof. Ewa Kucharska-Stasiak z Uniwersytetu Łódzkiego. - W długim okresie głównym czynnikiem ożywienia powinna być poprawa sytuacji gospodarczej w kraju, ponieważ popyt na nieruchomości będzie kreowany głównie przez inwestorów krajowych. Badania wskazują, że rynek nieruchomości jest coraz częściej przedmiotem zainteresowania rynku wewnętrznego. Z sondy przeprowadzonej w grupie 600 właścicieli małych i średnich przedsiębiorstw wynika, że nieruchomości, jako obiekt inwestycji były wskazywane przez nich najczęściej. W uzasadnieniu swojej decyzji wymieniali niskie ceny i pozytywne prognozy przyszłości - poinformowała prof. Kucharska-Stasiak. - Wstąpienie do Unii nie spowoduje gwałtownego wzrostu popytu z zewnątrz. A swobodny przepływ kapitału będzie stanowić narzędzie do rozwoju rynku nieruchomości w długim okresie.
Przewidywane zmiany na rynku nieruchomości związane z integracją Polski z UE należy podzielić na przed i po przystąpieniu. Przed - może nastąpić spekulacyjny wzrost cen nieruchomości gruntowych niezabudowanych i zabudowanych, głównie w sektorze komercyjnym. Po - w krótkim okresie prawdopodobne są zaburzenia na wielu lokalnych rynkach nieruchomości, związane z trudnościami w spełnieniu europejskich standardów jakościowych. W długim okresie powinno nastąpić ożywienie niektórych rynków lokalnych, spowodowane wzrostem zamożności społeczeństwa oraz międzynarodowym przepływem kapitału.
Dotychczasowe doświadczenia krajów wstępujących do wspólnoty wykazały, że samo wejście do Unii nie miało bezpośredniego wpływu na poprawę sytuacji mieszkaniowej w tych państwach - uważa Kazimierz Kirejczyk z Reas Konsulting. - Wśród głównych czynników, sprzyjających rozwojowi budownictwa w takich krajach jak: Hiszpania, Irlandia czy Finlandia, należy wymienić wzrost gospodarczy oraz korzystne regulacje prawne, m.in. premiowanie samorządów lokalnych za politykę promującą rozwój budownictwa.
W Hiszpanii najczęściej porównywanej z Polską - ze względu na powierzchnie i liczbę ludności - boom mieszkaniowy obserwowany jest od kilku lat. Jego przyczyny są upatrywane w długotrwałym i stabilnym wzroście gospodarczym, najniższych w Europie realnych stopach procentowych kredytów hipotecznych i spadku bezrobocia do 14%. Istotnym czynnikiem sprzyjającym temu ożywieniu było inwestowanie dochodów z szarej strefy przed wprowadzeniem w Hiszpanii euro i coraz większe zainteresowanie posiadaniem mieszkań wakacyjnych.
Sprzyjające okazały się także regulacje prawne, tj. ulgi podatkowe (dotyczące odsetek od kredytów) i niskie stawki VAT (4%). Fundusze z Unii odegrały istotną rolę, dzięki nim władze lokalne zrealizowały wiele inwestycji w infrastrukturę.