Zdaniem analityków na rynku od rana panował niepokój związany z założeniami do budżetu oraz z plotkami na temat rezygnacji Marka Belki ze stanowiska ministra finansów, które ostatecznie się potwierdziły. "Około 14.00 na rynku pojawiała się plotka o dymisji ministra finansów i złoty zaczął słabnąć z poziomu 4,02-4,03 za dolara do 4,0650 za dolara o godz. 17.00" - powiedział Andrzej Krzemiński, dealer BPH PBK. "Dla rynku powodem osłabienia polskiej waluty są założenia budżetu na 2003 rok oraz działająca jak kubeł zimnej wody dymisja ministra finansów" - dodał. Rząd przyjął we wtorek dymisję ministra finansów Marka Belki. Nie wiadomo, kto będzie jego następcą, a prezydent oświadczył, że odwoła Belkę wtedy, gdy pozna nazwisko jego następcy. Formalnie prezydent wręcza ministrowi akt odwołania, a do tego czasu minister musi pełnić swoje obowiązki. Prezydent Aleksander Kwaśniewski wyraził również rozczarowanie dymisją Belki. Rząd przyjął na przyszły rok deficyt budżetowy na poziomie 43 mld zł wobec deficytu budżetowego w 2002 roku 40 mld zł. Wydatki 2003 mają wynieść 192,5 mld zł, dochody 149,5 mld zł. Deficyt ekonomiczny w 2003 roku wyniesie 4,5 proc. PKB, a deficyt budżetowy 5,5 proc. PKB. Rząd planuje także spadek deficytu ekonomicznego w 2005 roku do poniżej 3 proc. Minister finansów potwierdził wcześniejsze plany rządu, według których inflacja średnioroczna w 2003 roku zostanie założona w budżecie na poziomie 3,0 proc., a szacunek tempa wzrostu PKB na poziomie 3,1 proc. Zdaniem Krzemińskiego dopiero w środę będzie widoczna pełna reakcja rynku. "Spodziewam się, że dopiero w środę nastąpi dalsza część reakcji na założenia budżetowe i rezygnację Belki. Jeśli złoty nie zacznie być kupowany od rana to może to wpłynąć na silne jego osłabienie nawet do poziomu poniżej 5 proc. (od parytetu)" - powiedział Krzemiński. "W ciągu dnia powinno się wszystko wyjaśnić. Wszystko tak naprawdę zależeć będzie od zachowania inwestorów londyńskich" - dodał Krzemiński. Klaudia Balcerowiak (PAP)