Wtorkowa sesja przebiegała w bardzo spokojnej atmosferze. Kontrakty od

początku lipca poruszają się wewnątrz formacji trójkąta. Ze względu na coraz mniejszy zakres wahań cen można przypuszczać, że wybicie może nastąpić w ciągu dwóch najbliższych dni. Teoretycznie wybicie z tej formacji powinno przynieść ruch o długości około 45 pkt. W przypadku wybicia w dół można liczyć na kontynuację trendu spadkowego, z przebiciem minimum z 3 lipca włącznie. Ruch w górę może natomiast doprowadzić do testowania luki bessy z 26 czerwca. Ze względu na panujący trend spadkowy, bardziej prawdopodobne wydaje się wybicie z formacji dołem i test lokalnych minimów w okolicach 1170 pkt. W przypadku pokonania górnego ograniczenia trójkąta oporami dla wzrostów będą poziomy 1210 oraz 1220 pkt.

Warto zwrócić uwagę na to, iż przełamanie wsparcia na poziomie 1170 pkt., przy dużym wolumenie obrotów, oznaczałoby kolejną falę wyprzedaży, która mogłaby sięgnąć nawet 1000 pkt.

MACD zbliża się do swojej średniej, jednak sygnał kupna nie został jeszcze wygenerowany. RSI opuścił już strefę wyprzedania, sugerując możliwość głębszej korekty. Często jednak takie wskazania oscylatorów w silnym trendzie nie są w pełni wiarygodne.

Niewątpliwie obecna faza konsolidacji jest korektą bardzo silnej przeceny. Istnieje również możliwość silniejszego odreagowania spadków, która może sięgnąć 1250-1260 pkt. Niestety, bardzo trudno stwierdzić, czy większa korekta będzie miała miejsce. Gra przeciw głównemu trendowi jest obarczona zbyt dużym ryzykiem. Sygnałów odwrócenia brak, więc otwieranie długich pozycji jest niczym innym, jak łapaniem dołka, co w przypadku tak silnego trendu z reguły kończy się porażką. Sądzę, że kontynuacja spadków w obecnej sytuacji, pomimo ostatniej stabilizacji, jest bardziej prawdopodobna.