"Niektóre walory staly sie tak tanie, ze czesc graczy nie mogla sie powstrzymac i zaczela je kupowac" - powiedzial Arnie Owen ze spólki Roth Capital Partners.
Niepewnosc jaka panuje na Wall Street sprawila, ze sesja miala burzliwy przebieg. Nasdaq Composite wzrósl o 2,11 procent i zamknal sie na poziomie 1.374,43 punktu. W ciagu dnia wskaznik rynku nowych technologii tracil nawet 1,6 procent. W srode Nasdaq zamknal sie na poziomie najnizszym od maja 1997 roku.
Dow Jones stracil 0,14 procent i zamknal sie na poziomie 8.801,53 punktu. Wczesniej indeks amerykanskich blue-chipów tracil ponad 2,3 procent, by na krótko wyjsc na plus a potem ponownie spasc.
Znizka Dow Jonesa spowodowana jest wszczeciem sledztwa federalnego przeciwko kolejnemu amerykanskiemu koncernowi - firmie farmaceutycznej Bristol-Myers Squibb. Dzieki nieodpowiedniemu ksiegowaniu, spólka zawyzyla w ubieglym roku swoje przychody o miliard dolarów.
Pod koniec sesji impuls wzrostowy dal rynkom znany zazwyczaj z pesymizmu analityk banku Morgan Stanley - Barton Biggs. Biggs, który zapowiadal spadki w samym srodku gieldowej hossy trzy lata temu, powiedzial ze z coraz wiekszym optymizmem patrzy na rynek akcji.