"W odpowiedzi na liczne pytania w związku z podjęciem przez Komisję Papierów Wartościowych i Giełd uchwały o cofnięciu nam zgody na przekroczenie progu 50% głosów na walnym Tele-Foniki Kable, informujemy, że dysponujemy taką liczbą głosów, która pozwala na skuteczne zarządzanie tą spółką" - takie oświadczenie przesłał PARKIETOWI Jan Wieluński, prezes Tele-Foniki KFK. Spółka nie podjęła jeszcze konkretnych kroków w sprawie. Z odwołaniem od decyzji KPWiG, czeka na jej uzasadnienie.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy Tele-Fonika KFK, która ma, już 98,9% akcji giełdowej spółki stoi na stanowisku, że ich nabycie jest ważne i skuteczne. Nie zamierza zatem sprzedawać żadnych walorów. Co więcej, chce dokupić jeszcze akcji Tele-Foniki Kable. W połowie czerwca ogłosiła wezwanie na pozostające poza jej kontrolą walory i zaoferowała 5,26 zł. Zapisy w wezwaniu, które inwestor zamierza dokończyć, będą przyjmowane do 29 lipca.

Tele-Fonika KFK nie wie jeszcze, z ilu głosów na walnym giełdowej spółki będzie mogła ostatecznie korzystać, ale jest pewna, że będzie nią skutecznie zarządzać. W najgorszym dla niej scenariuszu będzie mogła wykonywać głosy z pakietu, który posiadała przed pierwszym wezwaniem. Wówczas Tele-Fonika KFK miała zaledwie 3% głosów giełdowej firmy. Zatem nawet ten pakiet da inwestorowi większość na walnym. Poza jego kontrolą pozostaje bowiem obecnie 1,2% walorów. Niektórzy specjaliści uważają jednak, że w najgorszym przypadku Tele-Fonika KFK będzie mogła korzystać z pakietu niecałych 25% głosów. Spółka nie występowała bowiem do KPWiG o zgodę na przekroczenie tego progu (od razu ubiegała się o zgodę na przekroczenie 50% głosów).