Początek tygodnia na naszym rynku nie przyniósł dominacji byków, na co wskazywało między innymi pozytywne zakończenie piątkowej sesji. Sytuacja ta może wywoływać niepokój, gdyż silnie wyprzedany rynek już od dłuższego czasu wyczekiwał na poprawę notowań na giełdach zachodnich, by rozpocząć w pełni zasłużoną korektę - tak między innymi tłumaczono relatywnie mniejszą słabość rodzimego parkietu. Gdy rynki zachodnie dały nam to, na co czekaliśmy, okazało się, że z korekty, niestety, nici - czyżby skala wzrostów giełd zagranicznych wprowadziła inwestorów w osłupienie? Takie zachowanie rynku jest tylko kolejnym dowodem na to, że na naszym parkiecie nie ma poważnych, zagranicznych inwestorów. Ponadto największe spółki z indeksu zachowują się niejednoznacznie - niektóre wyraźnie rosną, inne gwałtownie zniżkują - co znacząco zwiększa poziom rozchwiania, a tym samym niepewność na rynku.

Obraz przedstawiany przez wskaźniki techniczne nie uległ większym zmianom. MACD nadal zniżkuje, a piątkowa poprawa notowań wpłynęła jedynie na wyhamowanie spadku wartości wskaźnika. RSI cały czas pozostaje w strefie wyprzedania - jest to jeden z najdłuższych okresów w historii, kiedy ten wskaźnik ma tak niskie wartości. Niezbyt korzystnie prezentuje się także Price ROC, który wyraźnie przebił poziom ostatniego lokalnego minimum. Oscylatory szybkie (Stochastic czy Williams'%R) wprawdzie wygenerowały sygnały kupna, jednak należy je traktować raczej z przymrużeniem oka. Pozytywnie należy ocenić skuteczną obronę wsparcia na wysokości 1050 pkt. - na poziomie tym ukształtowany został lokalny dołek w sierpniu ubiegłego roku. Dopóki wykres kursu przebywa ponad tą wysokością, istnieją szanse na korekcyjne wzrosty. Zasięg ewentualnej zwyżki ograniczą bariery podażowe na wysokości 1115 pkt. - poziom otwarcia ostatniego okna bessy - lub 1130 pkt., gdzie aktualnie przebiega linia trendu spadkowego oraz średnia krocząca z 15 sesji.

Opóźnianie momentu rozpoczęcia korekty świadczy o niezdecydowaniu uczestników rynku, dlatego też każdy kolejny dzień zwłoki zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia silniejszego odreagowania. Wydaje się, że najwięksi gracze czekają na publikację wyników za drugi kwartał.