Główna stopa refinansowa EBC wynosi więc nadal 3,25%, a w Wielkiej Brytanii 4%, gdzie jest najniższa od 38 lat. W czerwcu zmalał optymizm europejskich przedsiębiorców, spada wskaźnik zaufania konsumentów we Francji, a wzrost sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii jest najmniejszy od półtora roku. Trzy wielkie europejskie banki poinformowały właśnie o gorszych wynikach II kwartału i stwierdziły, że nie widzą oznak poprawy. Największa niemiecka firma farmaceutyczna Bayer miała zysk o połowę mniejszy i nie spodziewa się ożywienia w branży chemicznej w tym roku. Prezes Fiata twierdzi zaś, że sprzedaż samochodów wzrośnie dopiero w 2004 r.

Bank Anglii obniżał koszty kredytów aż siedem razy w ub.r., a EBC czterokrotnie. Amerykański bank centralny zmniejszał główną stopę 11 razy, do 1,75%. Gospodarka Stanów Zjednoczonych odnotowała w II kwartale 1,1% tempa wzrostu w stosunku rocznym, a więc o ponad połowę mniej niż prognozowali analitycy. Niemiecka gospodarka wciąż z wielkim trudem próbuje wyjść z ubiegłorocznej recesji, a japoński produkt krajowy brutto prawdopodobnie znowu zmniejszył się w minionym kwartale.

Główny indeks londyńskiej giełdy stracił w tym roku 19,4%, niemiecki DAX spadł o 28%, a amerykański indeks szerokiego rynku Standard & Poor`s 500 o 21%. Podnoszenie stóp w takiej sytuacji byłoby, zdaniem analityków, poważnym błędem. Zwłaszcza że najnowsze dane z Wielkiej Brytanii pokazują, że rosnące dotychczas bardzo dynamicznie wydatki konsumpcyjne zaczynają słabnąć, co powinno uspokoić obawy banku centralnego przed nadmiernym wzrostem inflacji.

W tym względzie również Europejski Bank Centralny może jeszcze poczekać z podnoszeniem stóp, gdyż inflacja w strefie euro w lipcu drugi miesiąc z rzędu wyniosła 1,9%, a więc była niższa od wyznaczonego przez EBC pułapu 2%. Wcześniej nie udawało się bankowi utrzymać jej poniżej tego poziomu przez ponad dwa lata. Następne posiedzenie EBC wyznaczono na 12 września.