Z wnioskiem o jego zwołanie zwrócili się do zarządu Unimilu wspólnie przedstawiciele PZU Życie, funduszy ING oraz Universalu. Ostatnia z tych firm została postawiona w stan likwidacji. Zadanie to powierzono zarządowi.

- Na pewno będziemy na wrześniowym walnym. Nie musimy się na nie rejestrować, bo mamy walory imienne. Chcemy reprezentanta w radzie nadzorczej, by móc dokładnie prześledzić wszystkie transakcje pomiędzy Unimilem i jego inwestorem strategicznym, czyli Condomi. Chodzi o zakup maszyn, pożyczki, czy też kupowanie przez Unimil akcji włoskiej firmy. Nie mamy jednak w tej chwili podstaw, by sądzić, że doszło do działania na szkodę polskiej spółki. Chcemy, jako znaczący akcjonariusze, mieć po prostu możliwość monitorowania firmy - stwierdził Lech Dąbrowski, członek zarządu Universalu.

W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele finansowych udziałowców spółki.

- Unimil to dobra firma, która znakomicie radzi sobie na rynku. Nie mamy zastrzeżeń co do sposobu zarządzania nią. Pewne sugestie mogłyby jednak dotyczyć kwestii zagospodarowania wolnych środków pieniężnych, którymi spółka dysponuje. W naszym odczuciu struktura finansowania obecnie jest zbyt defensywna. Dlatego spokojnie można by pomyśleć o wypłacie dywidendy. Do miejsca w radzie nadzorczej uprawnia nas liczba posiadanych akcji i chcemy z tego prawa skorzystać - powiedział Sebastian Buczek, doradca inwestycyjny ING TFI.