Upadłość Stoczni Szczecińskiej ogłosił w poniedziałek Wydział Gospodarczy Sądu Rejonowego w Szczecinie.

Odfjell i jego grecki partner zrezygnowali z kontraktu, który przewidywał budowę przez polską stocznię 8 statków. W ten sposób w doku stoczni znajdują się trzy częściowo wykończone statki, które nie mają właściciela.

- Tankowce są wykończone od 10 do 80 proc. - napisał TradeWinds.

- Zerwanie kontraktu jest konsekwencją ogłoszenia upadłości stoczni, co oznacza, że firma nie jest w stanie go zrealizować - powiedział prezes Odfjell Bjorn Sjaastad.