Złoty otworzył się wczoraj na poziomie 4,156 w relacji do dolara i 4,089 w relacji do euro. Odchylenie od starego parytetu wynosiło na otwarciu 4,1%. Praktycznie cała sesja upłynęła pod znakiem zmian kursu EUR/USD. Osłabienie euro w relacji do dolara powodowało wzrost kursu USD/PLN przy stosunkowo stabilnym kursie EUR/PLN.
Rynek nie zareagował na dane o cenach żywności, które potwierdziły tylko oczekiwania na niską inflację w lipcu. W rezultacie na zakończeniu wtorkowej sesji USD/PLN wynosił 4,204, a EUR/PLN 4,061, co odpowiadało odchyleniu na poziomie 3,9%.
Warte odnotowania jest wydarzenie z rynku walutowego naszych sąsiadów. Czeski bank centralny potwierdził wczoraj oficjalnie, że dokonywał w lipcu tzw. cichych interwencji na rynku walutowym w celu osłabienia korony. Ciche interwencje, w odróżnieniu od jawnych, utrudniają rynkowi spekulacje co do momentu interwencji i tym samym uniemożliwiają zdyskontowanie takiej sytuacji. Dodatkowo wymagają mniejszych nakładów, co daje bankowi centralnemu możliwość częstszego interweniowania. Na razie ten rodzaj interwencji wykazuje dużą skuteczność. Od połowy lipca kurs EUR/CZK wzrósł z 28,85 do ponad 30,0.
Dzisiaj nie widzimy żadnych czynników, istotnych z punktu widzenia polskiego rynku walutowego. Przetarg obligacji nie będzie miał większego wpływu na notowania, gdyż w ostatnim okresie obserwujemy niską korelację rynku walutowego z rynkiem obligacji. Wynika to przede wszystkim z małej aktywności inwestorów zagranicznych na rynku obligacji w ostatnich dniach. W związku z tym oczekujemy, że złoty będzie podążał za kursem EUR/USD.