Wczorajsza sesja na rynku obligacji charakteryzowała się niskimi obrotami. Inwestorzy czekali przede wszystkim na publikację przez GUS danych o cenach żywności w drugiej połowie lipca. Na początku dnia wzrosła nieco rentowność papierów z sektorów pięciu i dziesięciu lat. Później rentowność pięciolatek nieznacznie spadła.
Na rynku dominuje wyczekująca postawa i marazm, nie widać chętnych do zajmowania nowych pozycji. Także zbliżająca się aukcja nie wywoływała większych emocji. Inwestorzy nie liczyli na to, że Ministerstwo Finansów sprzeda obligacje z dużym dyskontem. W związku z tym nie sprzedawali papierów w nadziei, że odkupią je taniej na przetargu.
Pod koniec sesji GUS opublikował dane o cenach żywności, które w drugiej połowie lipca spadły o 0,7% w porównaniu z pierwszą połową miesiąca i o 2,4% w stosunku do drugiej połowy czerwca. Według naszych ekonomistów, dane te powinny przełożyć się na roczny wskaźnik lipcowej inflacji na poziomie 1,4%. Rynek nie pokazał praktycznie żadnej reakcji na kolejny spadek cen żywności. Wynika to z faktu, że niska lipcowa inflacja została już zdyskontowana przez inwestorów. Z drugiej strony, dane te podtrzymały silne oczekiwania na redukcję stóp procentowych na sierpniowym posiedzeniu RPP. Rynek kontraktów FRA dyskontuje redukcję rzędu 25 pkt. bazowych w tym miesiącu. Za dwa miesiące stopa interwencyjna ma być niższa o 50 pkt., a za pół roku o 100 pkt.
Dzisiaj najważniejszym dla rynku wydarzeniem będzie przetarg nowego dwuletniego benchmarku OK0804 i pięcioletniego benchmarku PS0507. Naszym zdaniem, popyt inwestorów wyniesie odpowiednio 6 mld zł i 3 mld zł, maksymalna rentowność natomiast 7,75% i 7,65%.