Na zakup posiadłości D. Kozlowski zaciągnął nieoprocentowaną pożyczkę w kasie Tyco. Dwa lata temu firma mu ją umorzyła, przyznając dodatkowo specjalną premię. Jak napisał "The Wall Street Journal", Kozlowski otrzymał wówczas 13 mln USD na zagospodarowanie się w nowej posiadłości. O stosunkach finansowych, łączących spółkę z jej prezesem, oczywiście nie poinformowano akcjonariuszy Tyco.

Powołując się na nowojorską delegaturę prokuratury federalnej (badającej działalność Kozlowskiego), "WSJ" poinformował, że prezes Tyco nie miał żadnych skrupułów w czerpaniu z kasy spółki na finansowanie ekstrawaganckiego stylu życia. Wysokość tych kwot - zdaniem gazety - przekracza 135 mln USD w nieoprocentowanych i konsekwentnie umarzanych pożyczkach. Tyco sfinansował Kozlowskiemu m.in. zakup antyków i dzieł sztuki za 11 mln USD, luksusowy apartament przy Piątej Alei na Manhattanie (18 mln USD) oraz ubiegłoroczne przyjęcie urodzinowe na Sardynii (2,1 mln USD).