W połowie lipca Ministerstwo Finansów i Narodowy Bank Polski ogłosiły, że prace rozpoczął zespół roboczy NBP i MF, którego zadaniem jest opracowanie strategii dojścia polskiej gospodarki do strefy euro, z uwzględnieniem okresów przejściowych. W ubiegłym tygodniu wiceprezes NBP Andrzej Bratkowski poinformował PAP, że najpóźniej w październiku zakończone zostaną prace zespołu MF i NBP. "Rozbieżności w naszych dyskusjach wiążą się ze sposobem podejścia do tego problemu. Bank Centralny, jak zwykle, patrzy na problem długookresowo, widząc same plusy w dłuższym horyzoncie. Nie zastanawia się zbytnio, co będzie się działo z kursem złotego, zanim wejdziemy do ERM II. Nas natomiast interesuje, co się będzie działo z kursem złotego w najbliższych kilkunastu miesiącach i później już w ramach mechanizmu kursowego" - powiedział wiceminister finansów. "Poza tym my widzimy problem gwałtownej zmiany polityki pieniężnej na początku roku 2004, kiedy zostanie powołana nowa RPP" - dodał Michalski. Polska chce przystąpić do Unii Europejskiej w 2004 roku. Jednak przed przystąpieniem do Unii Monetarnej (EMU - Economic and Monetary Union) waluty krajów oczekujących na wstąpienie do Unii Europejskiej zostałyby powiązane w ramach systemu ERM II, czyli tak zwanego węża walutowego, który ściśle ogranicza wahania krajowej waluty wobec euro do plus/minus 15 proc. "Z punktu widzenia nie tylko naszego resortu jest bardzo ważne, by na temat terminu wejścia Polski do strefy euro, wypowiedziały się w ramach negocjacji akcesyjnych kraje obecnie wchodzące w skład Unii Gospodarczej i Walutowej oraz Europejski Bank Centralny" - dodał Michalski. (PAP)