Stało się to głównie dzięki popytowi, jaki od tygodnia skupia się na akcjach największych spółek. Liderem wzrostów jest PKN ORLEN, na którym, po silnej przecenie, pojawili się kupujący, "wyciągając" przy dużym wolumenie kurs do 17,65 zł. Dzięki temu obecny kurs równy jest cenie zakupu tych akcji. Największy wpływ na zmianę wartości portfela miały walory TP SA. Od kiedy je nabyliśmy, ich notowania wzrosły o 22,8%. Ponad 12% zyskały także akcje Agory. Najsłabszym papierem jest w dalszym ciągu KGHM, znajdujący się 16,5% poniżej ceny zakupu.

Portfel lenia także odrobił część strat, co świadczy o przewadze popytu w całym segmencie największych spółek. Zdecydowanie w tyle pozostał portfel twardziela, co odzwierciedla duże ryzyko w podejściu inwestorów do tego typu akcji.

Dla wielu graczy kupno i trzymanie papierów przez dłuższy okres graniczy niemal z absurdem. Dlatego wybierają aktywną spekulację w nadziei szybkiego zarobku, co często kończy się stratą. Obijają się na rynku od ściany do ściany, nie zważając na długoterminowe trendy. Nie jest jednak ważne podejście, ważny jest efekt, bo w giełdowej "zabawie" chodzi przecież o przyrost gotówki. Podczas silnej " zwałki'' nie ma mocnych, znaczna większość portfeli przynosi straty.

Niemniej jednak podczas odwrócenia koniunktury na rynku, przy odpowiednim doborze walorów, są one w stanie przynieść ponadprzeciętne zyski, nieporównywalne do tych pochodzących ze spekulacyjnych ruchów. Elementów przemawiających za stosowaniem strategii "kup i trzymaj", aczkolwiek może nieco zmodyfikowanych w stosunku do tego, co prezentujemy w tej rubryce, jest znacznie więcej, a podstawowymi są wielkość prowizji i czas poświęcany na analizę.