Kilka dni temu ujawniono pokaźne korzyści, które dzięki temu osiągnęli Bernard Ebbers, założyciel i były dyrektor generalny WoldCom, oraz inni członkowie zarządu tej firmy. Nowe dokumenty z 1999 r. wykazały, że proceder ten miał znacznie szerszy zasięg. Na liście potencjalnych nabywców akcji w ramach koordynowanych przez Salomon Smith Barney pierwotnych ofert publicznych znalazło się kilkunastu szefów przedsiębiorstw, które korzystały z usług inwestycyjnych tej instytucji finansowej. Są wśród nich m.in. założyciel Qwest Communications International, Philip Anschutz, prezes Metromedia Fiber Network, Stephen Garofalo i były prezes Williams Communications Group, Roy Wilkens.

Według Citigroup, osobom tym oferowano akcje jako zamożnym inwestorom indywidualnym, nie zaś jako członkom kierownictwa przedsiębiorstw. Nowojorski gigant finansowy podkreśla przy tym, że takie postępowanie było powszechne oraz zgodne z prawem.

Dostrzegając konflikt interesów, kierownictwo Citigroup zastanawia się nad wprowadzeniem zmian w dotychczasowej procedurze przyznawania akcji w ramach IPO. Chciałoby jednak, żeby zabiegi te były częścią szerszej reformy przeprowadzonej w amerykańskim sektorze finansowym. Wśród rozważanych zmian jest m.in. propozycja, aby dyrektorzy, którzy otrzymują akcje w ramach ofert publicznych, musieli poinformować o tym zarządy.