Wykres spółki wygląda tak, jakby inwestorzy już o niej zapomnieli. Mieszko praktycznie nie reaguje na wydarzenia rynkowe. Ani długoterminowa bessa na GPW, ani średnioterminowe silne korekty w górę nie są w stanie wyrwać tego papieru z letargu. Wolumen bardzo często nie przekracza tysiąca akcji i tylko najwyraźniej umówione co jakiś czas transakcje, obejmujące spory pakiet akcji, poprawiają tę statystykę. Prognozowanie kierunku wybicia z trendu bocznego raczej nie ma sensu. Na pewno nie pomogą w tym "uśpione" wskaźniki techniczne. Najlepiej więc wstrzymać się z inwestycjami do momentu poprawy płynności i do wybicia się poniżej 6,9 zł lub powyżej 11 zł.