"Aby UOKiK mógł stwierdzić, że PAP stosuje praktyki ograniczające konkurencję, konieczne byłoby spełnienie łączne następujących przesłanek: posiadanie przez agencję pozycji dominującej na rynku właściwym, uciążliwy charakter warunków umowy, narzucanie tych warunków emitentom, uzyskanie z tego tytułu nieuzasadnionych korzyści" - napisano w komunikacie. Tymczasem, zdaniem prezesa, "warunki umowy nie mają charakteru uciążliwego oraz nie przynoszą PAP nieuzasadnionych korzyści". Pod koniec kwietnia do prezesa UOKiK wpłynął wniosek Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych o wszczęcie postępowania antymonopolowego przeciwko Polskiej Agencji Prasowej. Zdaniem stowarzyszenia, PAP nadużywa swojej dominującej pozycji na rynku, ponieważ narzuca przedsiębiorcom zrzeszonym w SEG uciążliwe warunki umów oraz czerpie z tego tytułu nieuzasadnione korzyści finansowe. SEG uznał za uciążliwe warunki umowy przede wszystkim zastrzeżenie prawa jednostronnego wypowiedzenia umowy przez PAP, konieczność uiszczania opłat za emisję komunikatów giełdowych oraz konieczność przekazywania agencji informacji wyłącznie w formie elektronicznej, a jedynie w wyjątkowych sytuacjach za pośrednictwem faksu. Według Banasińskiego nie może być uznana za uciążliwą możliwość jednostronnego wypowiedzenia umowy przez każdą ze stron, w tym przez PAP. "Zważywszy na fakt, iż umowa jest zawierana na czas nieokreślony, nieracjonalnym byłby brak możliwości jej wypowiedzenia" - napisano w komunikacie. Zdaniem Banasińskiego PAP nie czerpie również nieuzasadnionych korzyści finansowych. "Nie ulega wątpliwości, że agencja wykonuje względem emitentów określoną usługę, polegającą na umieszczaniu informacji giełdowych w serwisie PAP i ponosi z tego tytułu pewne koszty (...) Dlatego (...) wynagrodzenie jest PAP należne" - podał UOKiK. Zdaniem prezesa urzędu określony w umowie sposób przekazywania informacji nie ogranicza emitentów, ponieważ przekazywanie komunikatów drogą elektroniczną jest najmniej uciążliwe i kosztowne, jest również najszybsze. SEG może odwołać się od decyzji prezesa UOKiK w ciągu dwóch tygodni. (PAP)