Gospodarka czeska rozwijała się w drugim kwartale w najwolniejszym tempie od dwóch i pół roku, gdyż przedsiębiorstwa ograniczyły nakłady inwestycyjne w związku z małym popytem zagranicznym. W całym roku wzrost będzie zapewne jeszcze mniejszy ze względu na straty spowodowane przez powódź. Produkt krajowy brutto powiększył się o 2,5% w skali rocznej, wobec 2,8% w pierwszym kwartale. Prognozy ekonomistów wahały się od 2% do 2,9%, a średnio przewidywano wzrost o 2,3%.
Za główną przyczynę osłabienia tempa rozwoju uznano ograniczenie nakładów inwestycyjnych przez przedsiębiorstwa zarówno krajowe, jak i o kapitale zagranicznym. Skłoniło je do tego małe zapotrzebowanie na czeskie towary ze strony odbiorców w krajach Unii Europejskiej, dokąd kierowana jest największa część eksportu. Według wstępnych szacunków, inwestycje zwiększyły się w drugim kwartale 3,5%.
Jednocześnie urząd statystyczny skorygował w dół ich wzrost w pierwszym kwartale z 8,1%, do 3,4% w związku ze zmianą wartości zamówień zbrojeniowych. W zeszłym roku nakłady inwestycyjne zwiększały się dwa razy szybciej.
Wydatki gospodarstw domowych wzrosły w drugim kwartale o 3,6% w skali rocznej, wobec 4,1% w ciągu poprzednich trzech miesięcy.
Opublikowane dane oparto na niepełnych danych ze względu na sierpniową powódź, która unieruchomiła wiele przedsiębiorstw. Woda zalała także urząd statystyczny. Ostateczne dane za drugi kwartał mają być przedstawione w grudniu.