Na rynku obligacji panował wczoraj bardzo dobry nastrój. Od samego rana inwestorzy krajowi i zagraniczni kupowali papiery na całej krzywej rentowności. Z jednej strony była to kontynuacja zakupów wywołanych danymi o produkcji przemysłowej, z drugiej, inwestorzy pozytywnie odebrali informacje dotyczące przyszłorocznego budżetu. Wczoraj rano minister finansów zapowiedział, że deficyt budżetowy w 2003 roku wyniesie 38,7 mld zł, wobec 40 mld zł w tym roku i 43 mld zł zakładanych w projekcie ministra Belki. Mimo że założenia dotyczące wzrostu dochodów budzą wątpliwości, w szczególności 1,5 mld zł z tytułu lepszej ściągalności podatków, rynek pozytywnie odebrał spadek deficytu. Bez echa pozostała również informacja o wzroście wydatków powyżej 191,2 mld zł, czyli złamanie zasady "inflacja+1pp".
Biorąc pod uwagę aktualną rentowność benchmarków, sądzę, że rynek zaczął już wyceniać redukcję stóp o 100 punktów bazowych. Rentowność dwuletniej OK0804 ukształtowała się na poziomie 7,01%, pięcioletniej PS0507 - 6,96%, a dziesięcioletniej - 6,69%, podczas gdy stopa interwencyjna wynosi 8%.
Dzisiaj rząd będzie debatował nad projektem budżetu, jednak odbędzie się to prawdopodobnie późnym popołudniem. Dlatego też wpływ tego wydarzenia będzie widoczny dopiero w poniedziałek. Jutro mogą pojawiać się kolejne informacje dotyczące budżetu, jednak sądzę że nie powinny wywoływać reakcji rynku, chyba że wskazywałyby na znaczne różnice w stosunku do tego, co mówił wczoraj minister Kołodko. Dzisiejsze dane o PKB nie będą miały wpływu na rynek.