Szef największego na świecie producenta owoców i warzyw złożył ofertę, której celem jest zakup 76-proc. udziału, nie należącego do niego lub jego rodziny. David Murdock chce zapłacić gotówką 2,5 mld USD, przejmując zarazem wszystkie zobowiązania spółki. Zaproponowana cena jest o 20% wyższa od notowań Dole Food z sesji piątkowej.

David Murdock dysponuje odpowiednimi środkami, żeby sfinansować zakup. Na liście najbogatszych osób na świecie, opublikowanej niedawno przez magazyn "Forbes", znalazł się w gronie miliarderów. Ponadto może liczyć na wsparcie Deutsche Banku, który jest jego doradcą. Szef Dole Food liczy na wynegocjowanie kontraktu do 6 listopada.

Zdaniem Henka Grootvelda, zarządzającego funduszem Food & Agri w firmie Robeco, szanse na wzrost notowań spółek branży spożywczej są obecnie niewielkie, toteż nie może dziwić ewentualne wycofanie akcji amerykańskiego giganta z obrotu publicznego. W jego ślady mogą pójść także inne firmy.

Od maja, gdy cena akcji Dole Food osiągnęła najwyższy poziom od roku, spółka straciła 28% swej wartości rynkowej. Zeszłoroczny zysk netto firmy wyniósł około 150 mln USD przy wpływach ze sprzedaży w wysokości 4,5 mld USD.

Rzecznik spółki zapowiedział utworzenie specjalnego komitetu, złożonego z niezależnych dyrektorów, który ma ocenić ofertę. Dwa lata temu Dole Food odrzuciła inną propozycję przejęcia, gdyż analiza przeprowadzona przez Goldman Sachs wykazała, że akcjonariusze nie uzyskaliby odpowiedniej ceny za posiadane udziały ze względu na trwający wówczas spór między USA a Unią Europejską w sprawie handlu bananami.