Rada ostrzegła jednak, że utrzymanie wysokiego deficytu sektora finansów publicznych w 2003 roku w warunkach prognozowanego szybszego wzrostu gospodarczego oznacza rozluźnienie polityki fiskalnej. Rząd spodziewa się w 2003 roku wzrostu PKB o 3,5 procent wobec 1,2 procent w 2002.
RPP zdecydowała dziś, że główna stopa rynkowa spadnie od 26 września do 7,50 procent, czyli o 50 punktów bazowych, tak samo jak wszystkie pozostałe stopy procentowe. Inflacja obniżyła się w sierpniu do rekordowego poziomu 1,2 procent, a na koniec roku może okazać się niższa od dolnego progu celu RPP, czyli dwóch procent.
"Umiarkowane tempo ożywienia gospodarczego zdaniem Rady nie stwarza obecnie zagrożenia dla realizacji celu inflacyjnego w 2002 i 2003 r., wskazuje jednak na potrzebę zachowania ostrożności w podejmowaniu decyzji o tempie i skali rozluźniania polityki monetarnej" - głosi komunikat NBP.
Rada uważa, że projekt ustawy budżetowej na 2003 roku nie stanowi realizacji składanych wcześniej przez rząd deklaracji o podjęciu działań trwale poprawiających sytuację finansów publicznych. Rada uważa, że brak w nim rozwiązań systemowych ograniczających wzrost dynamiki wydatków budżetu i zmieniających ich strukturę.
Rząd porzucił zasadę poprzedniego ministra finansów mówiącą o tym, że w kolejnych latach wydatki budżetu państwa mają rosnąć o poziom inflacji plus jeden punkt procentowy. Wydatki mają się zwiększyć w 2003 roku zgodnie z projektem nowego ministra o 2,2 procent realnie.