Ministra Hakuo Yanagisawa, który sprzeciwiał się wspieraniu banków funduszami publicznymi, zastąpił Heizo Takenaka, kierujący resortem gospodarki i odpowiedzialny za politykę fiskalną. Będzie on nadal pełnił dotychczasowe obowiązki, podobnie jak minister finansów Masajuro Shiokawa.
Jest to pierwsza zmiana w gabinecie premiera Junichiro Koizumi od czasu, gdy objął on władzę w kwietniu ubiegłego roku. Jej celem jest stworzenie lepszych warunków do uzdrowienia sytuacji w sektorze bankowym, który od wielu lat nie może rozwiązać problemu złych długów.
W latach 1998 i 1999 władze w Tokio przeznaczyły na ten cel 9,3 bln jenów, ale nie przyniosło to radykalnej poprawy i japońską bankowość obciążają wciąż trudne do odzyskania kredyty w łącznej kwocie 52,4 bln jenów (428 mld USD). Złe długi paraliżują system bankowy, uniemożliwiając ożywienie aktywności w gospodarce, toteż rząd najwyraźniej uznał rozwiązanie tego problemu za podstawowy warunek przezwyciężenia kryzysu. W tym duchu wypowiedział się kilka dni temu premier Junichiro Koizumi.
Nowy szef resortu nadzorującego sektor finansowy jest zwolennikiem wykorzystania środków publicznych do uzdrowienia bankowości. Uważa on takie rozwiązanie za jedną z możliwości, nie wykluczając też innych kroków.
Naciski, by rząd bardziej zdecydowanie podszedł do tego problemu, nasiliły się od momentu, gdy dwa tygodnie temu Bank Japonii zapowiedział przejęcie od Mizuho Holdings, UFJ Holdings oraz innych banków części ich portfeli inwestycyjnych za około 200 mln USD. Stanowiłoby to dla nich ulgę, gdyż straty związane ze spadkiem wartości posiadanych udziałów zmniejszają kapitał, obniżając wymagany współczynnik wypłacalności.