Lepsze dane finansowe Yahoo zawdzięcza większym wpływom z reklam i zwiększeniu udziału w rynku internetowych ogłoszeń o wolnych miejscach pracy. Dzięki temu przychody Yahoo wyniosły 248,8 mln USD i były o 10 milionów wyższe od prognoz. W porównaniu z ubiegłym rokiem obroty portalu zwiększyły się o 50%. Pozwoliło to firmie na zwiększenie prognozy wpływów w całym 2002 r. do 930-955 mln USD. Także w przyszłym roku wyniki mają być dużo lepsze od poprzednich prognoz.

Główny dyrektor Yahoo, Terry Semel, zapewnia, że przyszłoroczne przychody zmieszczą się w granicach 1,08-1,18 mld USD. Byłyby to wyniki porównywalne lub lepsze od najlepszego roku w historii Yahoo, kiedy obroty firmy osiągnęły 1,1 mld USD. Przedstawiciele portalu nie potrafili jednak sprecyzować, co dokładnie przyczyniłoby się do zwiększenia przychodów firmy. Dali do zrozumienia, że liczą na dalsze zwiększenie udziałów w rynku oraz na dalszy wzrost przychodów z płatnych serwisów.

Zdaniem analityków Yahoo, zawdzięcza swoje odbicie w górę dywersyfikacji usług oferowanych za opłatą oraz - co najbardziej zaskakujące - zwiększeniu wpływów z ogłoszeń. Rynek internetowych reklam w ogóle nie rośnie, a największy z graczy - America Online - dotkliwie przeżywa spadek dochodów z tego źródła. Tymczasem w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. Yahoo zdołał zwiększyć wpływy z reklam aż o 22%. Dzięki dużym animowanym ogłoszeniom portalowi udało się pozyskać jako partnerów duże amerykańskie korporacje.