Uczestnikom przeprowadzonego na początku października sondażu AP zadano pytanie: Czy zainwestowanie 1000 USD w akcje uważają za dobry pomysł? Tylko 29% ankietowanych uznało, że kupowanie akcji jest dobrym pomysłem, 64% było przeciwnego zdania. Podobne pytanie postawiono podczas badań, które Instytut Gallupa przeprowadził w 1998 r. Wtedy 65% ankietowanych uznało inwestowanie na giełdzie za znakomity pomysł. Straty poniesione przez amerykańskich inwestorów w okresie ostatnich trzech lat giełdowej bessy szacuje się na poziomie 2 bln USD. Z analizy wyników sondażu AP wynika, że pozytywne poglądy o giełdzie zachowują najczęściej długoterminowi inwestorzy, którzy rynek papierów wartościowych odkryli na długo przed hossą końca lat dziewięćdziesiątych.
42% uczestników ankiety agencji Associated Press przyznało, że wciąż inwestuje na giełdzie bezpośrednio albo poprzez fundusze powiernicze. 55% ankietowanych nie inwestuje i nie zamierza tego robić, a 3% odmówiło odpowiedzi na to pytanie.
Czterech na dziesięciu ankietowanych uważa, że sytuacja na giełdzie odbija się na budżecie ich rodzin - chociaż tylko co dziesiąty respondent uznał to za poważny problem finansowy. Trzech na dziesięciu uczestników sondażu obawia się, że z powodu spadku wartości zainwestowanych oszczędności w emerytalnych funduszach, będzie musiało pracować dłużej niż zamierzało.
Komentując wyniki sondażu David Wyss, główny ekonomista Standard & Poor's, nie zgodził się z poglądem, że zaufanie Amerykanów do giełdy może zostać odbudowane jak tylko zaczną wzrastać kursy akcji.
- Moim zdaniem, sytuacja przypomina tę z końca lat sześćdziesiątych. Również wtedy amerykańskie społeczeństwo zakochało się w giełdzie. Przyszedł krach, po którym odzyskanie zaufania do rynków papierów wartościowych trwało wiele lat - stwierdził.