Traktat nicejski wynegocjowali przywódcy piętnastu państw członkowskich Unii Europejskiej podczas konferencji, która odbyła się w grudniu 2000 r. Prace nad układem trwały kilka miesięcy. Jego istotą jest dostosowanie instytucji UE do poszerzenia tego ugrupowania o dalszych dwanaście krajów, a wśród nich o Polskę.
Rozwiązania z lat 50.
Zasadniczą zmianę systemu instytucjonalnego UE wymusza proces rozszerzenia wspólnoty. Funkcjonujące instytucje oraz stosowane procedury zupełnie nie pasują do organizacji, która ma zrzeszać 25, a w przyszłości być może jeszcze więcej krajów. Stworzono je w latach 50., gdy ówczesna Wspólnota Europejska obejmowała tylko 6 dość luźno powiązanych ze sobą państw.
Sytuacja zmieniła się po 1995 r., gdy liczba członków wzrosła do 15 oraz stopniowo doprowadzono do ich ścisłej integracji. W stosunkowo krótkim czasie do tego grona mogą dołączyć dalsze kraje, bardzo zróżnicowane pod względem wielkości terytorium, liczby ludności, potencjału gospodarczego, poziomu technicznego i możliwości rozwojowych. Utrzymanie w tych warunkach niedostosowanego do zmienionych realiów systemu instytucjonalnego utrudniłoby efektywne funkcjonowanie Unii Europejskiej.
Przez długi czas reformy napotykały opór ze strony państw członkowskich, gdyż żadne z nich nie chciało zrezygnować z dotychczasowych uprawnień. Właśnie dlatego w połowie 1999 r., podczas spotkania na szczycie w Amsterdamie, nie udało się osiągnąć porozumienia. Wprowadzono tylko nieznaczne korekty do systemu podejmowania decyzji. Przełom nastąpił dopiero w półtora roku później w Nicei.